Na pierwszej, brzegowej linii frontu

Jacek Szyc
opublikowano: 30-03-2007, 00:00

Stawiamy przede wszystkim na wybrzeże Hiszpanii, bo Polacy głównie pytają o ten kraj. Coraz modniejsza jest Chorwacja, a przypuszczam, że w ciągu kilku lat hitem stanie się Czarnogóra.

Polacy kupują głównie nieruchomości w tak zwanej pierwszej linii brzegowej, czyli położone tuż nad brzegiem morza. Ceny rosną tam najszybciej, ale i najszybciej wzrasta później wartość nieruchomości. Dodatkowo o wiele łatwiej jest dom czy apartament wynająć.

Każdego roku około tysiąca Polaków decyduje się na inwestycję w nieruchomości zagraniczne.

Kupując nieruchomości za granicą, trzeba zwracać uwagę na to, kto jest ich właścicielem i czy nie ciążą na nim żadne zobowiązania. Warto sprawdzić, czy obiekt jest ubezpieczony, kto nim zarządza, a także będzie zarządzał podczas naszej nieobecności. Domy jeszcze w budowie są tańsze o 10-20 proc. Jeżeli decydujemy się na zakup dopiero powstającego budynku, w takiej sytuacji należy sprawdzić wiarygodność dewelopera i zapoznać się z harmonogramem prac budowlanych, żeby mieć pewność zarówno co do terminu zakończenia inwestycji, jak i do standardu oraz jakości wykończenia. Jeżeli nieruchomość będzie wynajmowana, to dobrze zlecić jej obsługę dobrej agencji nieruchomości, która zadba, by wynajem odbywał się bez przestojów i za korzystną cenę.

Carisma jest członkiem Inter-agency Network, hiszpańskiej instytucji zrzeszającej ponad 150 agencji nieruchomości. Tym samym mamy dostęp do bazy danych zawierającej ponad 8,5 tys. domów i apartamentów z Costa Blanca i Costa del Sol.

Jacek Szyc

założyciel firmy pośrednictwa nieruchomości zagranicznych Carisma

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Szyc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu