Na polskiej giełdzie strach wygrywa z chęcią zysków

Paweł Kubiak
19-06-2006, 00:00

Miniony tydzień, choć z powodu święta krótszy, przyniósł giełdowym inwestorom pokaźną dawkę emocji. W pierwszych jego dniach nadeszła kolejna potężna fala wyprzedaży, związana z nastrojami na globalnych rynkach. Warszawski parkiet znalazł się wśród tych, które ucierpiały najmocniej.

W środę WIG20 tracił w trakcie sesji nawet ponad 7 proc., co znamionowało panikę, na szczęście wskaźnik odrobił część strat, a kolejne już mniej „jastrzębie” wypowiedzi Boba Bernanke, szefa amerykańskiego banku centralnego, dodały optymizmu i doprowadziły w czwartek do silnego odreagowania spadków na giełdach na Zachodzie. W kraju mieliśmy święto, dlatego można się było spodziewać, że po powrocie z dnia wolnego inwestorzy z podwójnym zapałem ruszą do zakupów. I tak się stało, bo indeksy wystartowały od zwyżki o blisko 5 proc. Animuszu na długo nie starczyło, bo gracze — zwłaszcza ci, którzy chcieli albo uzyskać krótkoterminowe zyski, albo ograniczyć poniesione w ostatnich dniach straty — zasypali rynek podażą i z każdą godziną indeksy słabły, równolegle zresztą ze schodzącymi na minusy giełdami w Europie. Słabł także zloty.

Taki przebieg piątkowej sesji (wyjątkowej także z powodu wygasającej serii kontaktów i opcji, co uwidoczniło się korektą na fixingu) sugeruje, że na mocniejsze odbicie trudno liczyć w najbliższych dniach. Na rynku dominuje strach i chęć szybkiego wykorzystania jakichkolwiek wzrostów do pozbycia się akcji i zajęcia bezpiecznej pozycji poza rynkiem.

Wydaje się, że najgorsze już za nami i poziom 2450 pkt powinien być mocnym wsparciem dla WIG20. Z drugiej strony dla trwałości ewentualnego odbicia byłoby dobrze, aby poprzedziła ją konsolidacja. Ceny akcji wielu spółek wróciły na atrakcyjne poziomy i część średnioterminowych inwestorów może już odbudowywać pozycje. Nadal jednak należy zachować wzmożoną ostrożność.

Do spółek godnych uwagi zaliczam KGHM, któremu sprzyjać będzie zbliżający się dzień przyznania prawa do wysokiej dywidendy (10 zł na akcję). Rozpoczyna się zresztą okres, kiedy prawo do premii z zysku dawać będzie także spora grupa innych walorów, w tym m.in. BPH i Millennium. Relatywnie lepiej na tle rynku powinny się także zachowywać spółki z sektora budowlanego: Mostostal Warszawa i Naftobudowa. Po sporej (i chyba przesadzonej) przecenie do wzrostów powrócić mogą akcje Dudy.

Paweł Kubiak, Makler DM BZ WBK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Kubiak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na polskiej giełdzie strach wygrywa z chęcią zysków