Na polskim niebie robi się coraz większy tłok

MIR
31-10-2007, 00:00

Aż 37 zagranicznych przewoźników walczy o pasażerów znad Wisły. Najwięcej połączeń ma WizzAir, po piętach depcze mu Ryanair.

Aż 37 zagranicznych przewoźników walczy o pasażerów znad Wisły. Najwięcej połączeń ma WizzAir, po piętach depcze mu Ryanair.

Rosnący ruch lotniczy w naszym kraju i świetlane perspektywy wciąż kuszą przewoźników, którzy jeszcze nie spróbowali sił nad Wisłą. Nic dziwnego, że kolejni gracze podejmują rękawicę. W sezonie jesienno-zimowym przewozy regularne wykonywać będzie aż 39 linii. Kolejnych 18 graczy operować będzie na zasadach umów code — share zawartych z przewoźnikiem faktycznym. W ostatnim czasie do peletonu rywali dołączyła francuska Transavia (Kraków — Paryż), włoska Meridiana (Kraków — Turyn) oraz Volaire (z Łodzi i Wrocławia do Mediolanu) i Bmibaby (z Warszawy i Gdańska do Wielkiej Brytanii). Nieco wcześniej dołączył szwedzki Avitrans (Gdańsk — Ronneby). Zdaniem przedstawicieli Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) spośród obcych przewoźników najszerszą ofertę przewozów regu- larnych ma WizzAir (55 połączeń), potem Ryanair (40 połączeń) oraz Norwegian i easyJet (po 15 połączeń. Dopiero na czwartym miejscu uplasowała się Lufthansa z dziesięcioma trasami.

— Najbardziej popularnym portem lotniczym wśród obcych przewoźników jest nadal Warszawa. Przewozy „do i ze” stolicy oferuje 31 obcych przewoźników. Zaraz za stolicą jest Kraków. Z tego lotniska operuje 17 obcych przewoźników — podkreśla Katarzyna Krasnodębska z ULC.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na polskim niebie robi się coraz większy tłok