Na południu wygrał przemysł

  • Marta Bellon
23-04-2012, 00:00

Tarnowskie Azoty, Jastrzębska Spółka Węglowa i Pilkington to regionalne Filary Polskiej Gospodarki

Czwartkowa gala w Krakowie zakończyła cykl spotkań z laureatami rankingów: Filary Polskiej Gospodarki i Samorządowy Menedżer Regionu. „Puls Biznesu” nagrodził tymi tytułami najważniejsze firmy w regionach i najbardziej skutecznych samorządowców poszczególnych województw.

Pracownik i radny

W stolicy Małopolski nagrody i wyróżnienia odebrali włodarze i przedsiębiorcy z trzech województw: małopolskiego, świętokrzyskiego oraz śląskiego. W Małopolsce zwyciężyły Zakłady Azotowe w Tarnowie-Mościcach, na Śląsku — Jastrzębska Spółka Węglowa, a w woj. świętokrzyskim — Pilkington Automotive Poland z Sandomierza.

Przedsiębiorcy chętnie chwalą się osiągnięciami w zakresie CSR.

— Jesteśmy największym płatnikiem CIT i pracodawcą w Tarnowie, jesteśmy hojnym sponsorem imprez kulturalnych, wspieramy też sport — wyliczał Andrzej Skolmowski, wiceprezes Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach. — Wspieramy domy pomocy społecznej, PCK, działalność sportową i kulturalną — wtórował mu Ryszard Jania, prezes Pilkington Automotive Poland.

Relacje przedsiębiorstwa z lokalnymi władzami układają się bardzo dobrze. Notabene część zatrudnionych w firmie zasiada w radzie miasta. Ryszard Jania zaznacza jednak, że nie wszyscy urzędnicy rozumieją reguły współczesnego biznesu.

— W niektórych głowach pokutuje jeszcze wizja przedsiębiorstw z lat 80. i 90., kiedy firma zapewniała też żłobki, przedszkola, zajmowała się naprawą dróg. Ale dziś sytuacja jest odwrotna. Jeśli dany inwestor jest zainteresowany lokalizacją, oczekuje przynajmniej dobrej infrastruktury. Akurat szefowie samorządów, z którymi współpracujemy, dobrze to rozumieją — podkreślał Ryszard Jania.

Charakter dla zmian

Najlepszymi samorządowcami okazali się: w woj. małopolskim Roman Ptak, burmistrz Niepołomic, w woj. świętokrzyskim Marian Buras, wójt Morawicy, a na Śląsku zwyciężył Piotr Uszok, prezydent Katowic.

— Podobnie jak gospodarka, samorząd również jest poddawany regułom rynkowym, choć w nieco innym wymiarze. My też musimy optymalizować działania, redukować koszty i poszukiwać bardziej efektywnych rozwiązań. Wszystkie wywołują często uboczne skutki społeczne. Trzeba więc mieć charakter, by takie zmiany wprowadzać — powiedział Piotr Uszok.

OKIEM PARTNERA CYKLU

Nadchodzą czasy zaciskania pasa

PAWEŁ DURJASZ

główny ekonomista PZU

Rynki finansowe bardzo uważnie przyglądają się stabilności finansowej poszczególnych krajów. Zmusza to rządy do porządkowania finansów publicznych i reform strukturalnych. Polska musi spełnić wymogi związane z procedurą nadmiernego deficytu. Musi także minimalizować ryzyko przekroczenia przez dług publiczny kolejnych progów ostrożnościowych. Oszczędności muszą dotykać także jednostek samorządu terytorialnego (JST), których znaczenie dla finansów publicznych wzrosło. Nie jesteśmy na szczęście w sytuacji Hiszpanii, w której szeroka autonomia mocno zadłużonych i trudno sterowalnych regionów stała się jedną z barier uzdrawiania finansów publicznych.

Wskaźniki zadłużenia JST nie są jeszcze u nas przesadnie wysokie, ale ich dynamika w ostatnich latach jest dość alarmująca. Relacja zadłużenia sektora w stosunku do jego dochodów wzrosła od 2008 r. około dwukrotnie (do niespełna 40 proc. w 2011 r.). O ile udział zadłużenia JST w długu publicznym jest nadal stosunkowo niewielki, to ich deficyt w odniesieniu do deficytu budżetu państwa jest już relatywnie znaczący. Samorządy wchodzą więc w okres zaciskania pasa. Rząd planuje wprowadzenie w 2012 r. reguły wydatkowej, która ma pomóc odwrócić tendencję wzrostu zadłużenia JST. Rosną ponadto wydatki samorządów związane z obsługą zadłużenia. W 2014 r. wejdą w życie nowe regulacje limitujące maksymalną ich kwotę. Jednocześnie spowolnienie wzrostu gospodarczego przyczyni się zapewne do osłabienia dynamiki dochodów JST. Te okoliczności już od 2011 r. wymuszają na samorządach ograniczenie wydatków inwestycyjnych, które przedtem rosły bardzo dynamicznie. Trudniej bowiem oszczędzać na wykonywaniu podstawowych zadań. Spadek wydatków na inwestycje będzie bardziej widoczny od 2013 r. wobec ograniczenia dostępności funduszy unijnych. Rosnące zadłużenie i presja na oszczędności wymagają od samorządów sprawnego zarządzania swoim długiem. Konieczna będzie także bardzo rozsądna selekcja projektów inwestycyjnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Na południu wygrał przemysł