Na przeczekanie

Barbara Warpechowska
27-10-2016, 22:00

Gdyby spółki energetyczne chciały zrealizować wszystkie swoje projekty w ciągu 15 lat, potrzeba byłoby na nie ponad 100 mld zł, a firmy budowlane miałyby pełno zamówień

W Polsce buduje się bloki energetyczne o mocy ponad 6000 MW. Największa inwestycja to dwa bloki opalane węglem kamiennym w Opolu. PGE szacuje jej wartość na 9,4 mld zł netto. Prace ruszyły w 2014 r. i zgodnie z harmonogramem powinny zostać zakończone w pierwszym kwartale 2019 r. Nowe bloki o mocy 2 x 900 MW produkować będą do 12,5 TWh energii elektrycznej rocznie. PGE podaje, że zaawansowanie prac przekroczyło już 60 proc, a inwestycja przebiega zgodnie z harmonogramem i budżetem. Już w przyszłym roku powinien zostać oddany do użytku blok energetyczny (1075 MW) opalany węglem kamiennym w Kozienicach.

POMOC:
Zobacz więcej

POMOC:

Rynek mocy byłby dużym wsparciem dla energetyki wytwórczej i mógłby być impulsem dla inwestycji, które są obecnie wstrzymywane — podkreśla Agnieszka Wasilewska-Semail, prezes Rafako. Marek Wiśniewski

Enea rozpoczęła inwestycję w 2012 r. Jej wartość wynosi 5,1 mld zł netto. Tauron na budowę Jaworzna III (843 MW) na węgiel kamienny wyda 4,4 mld zł netto. Inwestycja ruszyła w 2015 r. Stan zaawansowania prac we wrześniu wynosił 22 proc. Planowany termin zakończenia to 2019 r. Kilka miesięcy temu rozpoczęto budowę w Turowie. Blok (450 MW) na węgiel brunatny zastąpi wycofane z eksploatacji trzy jednostki starszej generacji.

Ma być przekazany do użytku do końca kwietnia 2020 r. Koszt 3,53 mld zł netto. Na dokończenie czeka budowa bloku gazowo-parowego w Stalowej Woli. Według najnowszych informacji przedsięwzięcie Taurona i PGNiG Termiki zostanie zrealizowane do końca 2019 r. W bloki gazowo-parowe inwestuje też PKN Orlen. Obiekt we Włocławku zostanie oddany do eksploatacji w pierwszym kwartale, a w Płocku w pod koniec 2017 r.

Posucha na rynku

Wszystkie te inwestycje rozpoczęto kilka lat temu. Rynek czeka na nowe zamówienia i przetargi, których jednak nie ma. — Wciąż nie odnotowujemy zdecydowanego wzrostu inwestycji energetycznych w kraju. Niewątpliwie związane jest to z oczekiwaniem na ostateczny kształt szczegółowych norm emisji obiektów energetyki zawodowej, cieplnej i przemysłowej — mówi Agnieszka Wasilewska- Semail, prezes Rafako.

Co prawda miesiąc temu poinformowano, że Energa ma współpracować z Eneą przy przygotowaniu, realizacji i eksploatacji nowoczesnego bloku węglowego o mocy 1 tys. MW oraz z Polską Grupą Górniczą (dostawy węgla kamiennego) w Ostrołęce. Trwają analizy ekonomiczne, zmierzające do wypracowania efektywnego modelu biznesowego i finansowania tej inwestycji. Spółka celowa powołana do budowy bloku elektrowni Ostrołęka C ma kompletną dokumentację techniczną i decyzje administracyjne, umożliwiające publikację ogłoszenia o przetargu. Ale ogłoszenia nie ma. Prezes PGE Henryk Baranowski, prezentując we wrześniu zaktualizowaną strategię grupy, podkreślał, że to, na którą z inwestycyjnych opcji zdecyduje się spółka, zależeć będzie właśnie od warunków rynkowych.

— Na naszą decyzję wpłyną między innymi cele wskazane w nowej polityce energetycznej Polski, kształt polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej, potrzeby systemu elektroenergetycznego oraz model rynku — wyjaśniał Henryk Baranowski.

Agnieszka Wasilewska-Semail podkreśla, że ograniczenia finansowania inwestycji węglowych w Europie, a co za tym idzie — ostrożność banków, których centrale są w krajach „starej” Unii, powodują koniecznośćposzukiwania alternatywnych źródeł finansowania dla ewentualnych inwestycji w utrzymanie mocy węglowych.

Wsparcie mocy

Dlatego w Ministerstwie Energii (ME) opracowano projekt wprowadzenia dodatkowej płatności za dostępną moc w elektrowniach. Żeby przepisy o rynku mocy mogły wejść w życie, będzie się musiała na nie zgodzić Komisja Europejska. Rozwiązania zapisane w projekcie, którego konsultacje społeczne zakończyły się na początku października, mają zapewnić ciągłość i stabilność dostaw energii dla wszystkich odbiorców w kraju — przekonuje resort energii.

— Rynek mocy byłby dużym wsparciem dla energetyki wytwórczej i mógłby być impulsem dla inwestycji, które są obecnie wstrzymywane — uważa prezes Rafako. Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski przyznał, że już rozpoczęły się konsultacje w Brukseli w sprawie wprowadzenia w Polsce rynku mocy. Rządowy projekt ustawy ma trafić do Sejmu jeszcze w tym roku.

Niezbędne remonty

Ze względu na spodziewane w przyszłym roku zaostrzenie norm środowiskowych w UE przedłużenie eksploatacji wielu siłowni będzie wymagało ich modernizacji. Z danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych wynika, że dotyczy to 56 bloków (42 na węgiel kamienny, 13 na węgiel brunatny i jednego na biomasę w Połańcu). Polski Komitet Energii Elektrycznej szacuje, że remonty będą kosztowały 3-4 mld zł. Dlatego eksperci oceniają, że w najbliższych latach budżet rynku mocy (sygnalizowany przez ME na 2-3 mld zł rocznie) pójdzie w większości na reanimację starych siłowni. Nowe inwestycje będą miały oddzielny „koszyk” zamawianej mocy.

Prawdopodobnie zostaną w nim uwzględnione także budowane bloki w Opolu, Jaworznie i Kozienicach, chociaż ostatecznej decyzji resortu na razie nie ma. Ministerstwo Energii zapowiada, że rynek mocy mógłby zacząć działać w roku 2017, co dałoby szansę na odmrożenie wielu projektów. A firmom takim jak Rafako czy Remak otwierałoby możliwość ubiegania się o kolejne pokaźne zlecenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Na przeczekanie