Na przełom poczekamy, ale i tak jest ciekawie

Adrian Boczkowski
opublikowano: 26-05-2009, 00:00

Po trzech tygodniach walki o zdobycie bazy 1900 pkt przez WIG20 poniedziałkowa sesja przyniosła przełamanie dolnej granicy dotychczasowego korytarza przy 1800 pkt. W sytuacji niezdecydowania na światowych giełdach WIG20 zszedł do 1788,45 pkt. Czy ta słabość oznacza w najbliższym czasie lawinę podaży? Niekoniecznie. O ile bowiem 1900-1920 pkt oznacza dla indeksu blue chipów mocny technicznie opór, o tyle 1800 pkt jest jedynie barierą psychologiczną. Łagodna korekta była do tego na GPW wyczekiwana. Akcje zaczynały parzyć już tych, którzy kupili je przed największymi wzrostami kursów. Teraz walory przechodzą do świeżych rąk, które staną się oparciem dla dalszych wzrostów. Niewiadomą pozostaje jednak na razie, jak gwałtowny i długotrwały będzie proces przekazywania pałeczki w giełdowym maratonie.

Pierwsza sesja tygodnia nie przyniosła odpowiedzi. Strona podażowa była bardzo ospała, dzięki czemu po południu WIG20 wrócił nad 1800 pkt i utrzymał się ponad do końca dnia. Ostatecznie stracił 0,75 proc., podobnie jak szeroki rynek. Tym razem szanse na mocniejszy ruch były jednak nikłe, bo nie pracowali maklerzy w USA i Wielkiej Brytanii (Memorial Day). Anglosaskie instytucje mają spory udział w krajowym handlu. Krajowi inwestorzy przyzwyczaili się do podejmowania decyzji przy zerkaniu na tamtejsze indeksy. To oraz brak większych ruchów uśpiło część graczy. Obroty wyniosły jedynie 536 mln zł, co zwiększało prawdopodobieństwo przypadkowości wycen mniej płynnych walorów.

Gwiazdą sesji został debiutujący na GPW Aplisens. Jak na nowicjusza sprzedał akcje bardzo korzystnie i jeszcze zapewnił akcjonariuszom dwucyfrowy wzrost kursu już na pierwszej sesji. To w czasach nieudanych ofert pierwotnych niezwykle budujący przykład. Spekulacyjne wzrosty kontynuowały Midas (perspektywy uruchomienia sieci komórkowej) i Monnari (nadzieje na wyprowadzenie firmy z trudnej sytuacji). Spekulacje wokół rolowania dużego kredytu pozwoliły na skok kursowi Vistuli. Inwestorzy uwierzyli w dobrą passę producentów wyrobów mącznych i windowali wycenę Makaronów Polskich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy