CPL: Na razie znana tylko lokalizacja

opublikowano: 07-11-2017, 22:00

Stosunkowo najprostsze będzie zbudowanie samego lotniska z terminalem, natomiast miną może się okazać nowoczesna sieć kolejowa.

Po kilkakrotnym odkładaniu i poprawianiu szczegółów Rada Ministrów wreszcie przyjęła uchwałę w sprawie „Koncepcji przygotowania i realizacji inwestycji Port Solidarność — Centralny Port Komunikacyjny dla Rzeczypospolitej Polskiej”. Od razu po przeczytaniu nazwy powstaje pierwsza wątpliwość, co w niej robi nielogiczna wstawka „dla” — odczytanie jej dosłownie odpędza wszelkich przewoźników zagranicznych…

Miejscowości o takiej nazwie jest w Polsce bez liku, ale tylko ze Stanisławowa w gminie Baranów mamy latać w świat.
Zobacz więcej

Miejscowości o takiej nazwie jest w Polsce bez liku, ale tylko ze Stanisławowa w gminie Baranów mamy latać w świat. FORUM

Od przyjęcia koncepcji do realizacji inwestycji droga jeszcze długa. Konieczne jest ustanowienie przez rząd programu wieloletniego, zapewniającego stałe finansowanie z budżetu państwa. A także uchwalenie specustawy, upraszczającej i przyspieszającej wszelkie procedury, zwłaszcza środowiskowe. Na razie jedynym, lecz strategicznym konkretem jest lokalizacja CPK w Stanisławowie, gmina Baranów, niedaleko Grodziska Mazowieckiego. To bardzo ważna zmiana w stosunku do pierwotnie wskazywanych miejsc. Port pozostaje między Warszawą a Łodzią, jednak przesuwa się zdecydowanie bliżej stolicy, na odległość około 40 km.

Zmiana miejsca portu ściśle wiąże się ze zmianą jego koncepcji. CPK ma być wielkim węzłem lotniczo-kolejowym, gdy jeszcze niedawno przymierzano się do jedynie lotniczego. Właśnie skomplikowanie wątku kolejowego stało się powodem opóźnienia przyjęcia przez rząd koncepcji. Notabene na podstawie realizacji wielu polskich inwestycji komunikacyjnych stawiam na samym starcie CPK tezę, że stosunkowo najprostsze będzie zbudowanie samego lotniska ze szklistym terminalem, natomiast prawdziwą miną może się okazać nowoczesna sieć kolejowa. A bez niej posypie się cała koncepcja hubu, jako że zgodnie ze zmianą funkcji i nazwy mają się z niego rozchodzić we wszystkie strony „szprychy” nie tylko lotnicze, lecz także kolejowe. Ostatnio przyglądam się zagranicznym węzłom komunikacyjnym właśnie pod kątem naszego przyszłego CPK. Idealnym wzorcem jest Frankfurt nad Menem, gdzie do gigantycznego lotniska przyklejony został w XXI wieku efektowny dworzec kolejowy, z którego pociągami dużych prędkości można się rozwieźć nie tylko po całych Niemczech, lecz także do Szwajcarii, Belgii czy Holandii. Dla zrównoważenia niemieckich obserwacji odwiedziłem także wciąż poprawiany berliński terminal lotniczy Brandenburg, pierwotnie przewidziany do oddania w 2011 r. Obecnie terminem jest listopad 2018 r., a bardziej realnie — wiosna 2019 r. Przykład frankfurcki to cudo i marzenie, berliński natomiast — inwestycyjne przekleństwo, które oby nie dotknęło CPK…

Naturalne jest pytanie o przyszłość warszawskiego lotniska Chopina. Gdy rodziła się koncepcja CPK — Okęcie miało zostać zlikwidowane i zabudowane. Na szczęście jednak decydenci się opamiętali i według przyjętej koncepcji ma z niego zniknąć ruch cywilny. Lotnisko w stolicy służyłoby tylko np. przyjmowaniu gości zagranicznych oraz służbom państwowym, dzięki czemu można byłoby wreszcie zlikwidować szczątkowe lotnisko Bemowo. Przy takim założeniu ruchem najprostszym, uwalniającym inwestycyjnie wielkie połacie Warszawy i okolic oraz likwidującym od ręki połowę uciążliwości lotniska Chopina byłaby likwidacja pasa 11/29 (tego ze ścieżką startu/lądowania nad Aleją Krakowską i Ursynowem), przy pozostawieniu tylko dłuższego pasa 15/33 ze ścieżką nad Lasem Kabackim. Czytaj też str. 6

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / CPL: Na razie znana tylko lokalizacja