Na rekordy za wcześnie, ale wzrosty są możliwe

Katarzyna Płaczek
opublikowano: 20-03-2006, 00:00

Przed tygodniem, po serii złych danych makroekonomicznych, rynki amerykańskie nie wyglądały najlepiej. Jednak ta gorzka pigułka została szybko przełknięta. Sytuacja zmieniła się diametralnie. Dow Jones (DJIA) wykonał w zasadzie już cały zasięg wzrostów (11 255 pkt), jaki wynikał z ukształtowanej na wykresie tego indeksu między końcem listopada ubiegłego roku i lutego formacji diamentu. W ten sposób wskaźnikowi, można powiedzieć, że najważniejszemu na świecie dla inwestorów, brakuje tylko wzrostu o 4 proc. do rekordu wszech czasów (11 722 pkt z 14.01.2000 r.).

Warto więc się zastanowić, czy DJIA zdoła pokonać historyczny szczyt. Tym bardziej że od tego zależy koniunktura praktycznie na wszystkich rynkach świata — długoterminowa korelacja DJIA z innymi indeksami jest bowiem stale silna. Nowe szczyty na DJIA mogą więc też rozgrzać koniunkturę na GPW. Polska giełda przezwyciężyła chwilowy kryzys, ale nie jest jeszcze w pełni sił. A te będą potrzebne, bo napięta sytuacja polityczna w Polsce nie sprzyja biciu rekordów przez indeksy. Trudno powiedzieć, co wyniknie z ostatnich batalii polityków. Faktem jest natomiast, że to, co dzieje się wokół fuzji Pekao z Bankiem BPH, szkodzi wizerunkowi Polski za granicą. Na razie rynek wykazuje jednak dość dużą tolerancję. Inwestorzy mogli się już przyzwyczaić. Widać to na rynku giełdowym i walutowym, które odrabiały straty poniesione ostatnio.

WIG20 po trzykrotnej obronie wsparcia na wysokości 2760 pkt, zdołał powrócić powyżej poziomu 2800 pkt. O tym, czy jest to kolejny ruch w ramach szerokiej konsolidacji (2760-2950 pkt), czy też już droga na szczyty, przekonamy się niebawem. Mogą w tym pomóc wzrosty w USA. Wskaźniki techniczne dla DJIA, choć znajdują się wysoko, to jednak są jeszcze dość daleko od granicy przegrzania. Można więc założyć, że DJIA ma na celowniku chociażby symboliczne pokonanie szczytu. WIG20 powinien wówczas skorzystać z dobrej koniunktury na tamtejszym rynku.

Czy uda się wreszcie atak WIG20 na poziom 3000 pkt? Na razie jest za wcześnie, by o tym mówić. Piątkowa sesja pokazała jednak, że na rynku nie brakuje kapitału i przy sprzyjających okolicznościach poziom ten jest w naszym zasięgu. Opory, jakie WIG20 napotka po drodze, to 2900, 2950 i 2975 pkt. W tym roku WIG20 już dwukrotnie próbował pokonać magiczną barierę. Do trzech razy sztuka?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Płaczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy