Na rynek idź bez żadnych emocji

Kamil Koprowicz
opublikowano: 28-03-2012, 00:00

Dobry inwestor musi mieć coś z pokerzysty. Przy podejmowaniu decyzji liczy sie nie tylko wiedza, ale również opanowanie i wyczucie czasu

Rynki finansowe mają więcej wspólnego z pokerem, niż by się wydawało. Inwestorzy lokują kapitał, aby osiągnąć zysk, a pieniądze rodzą dodatkowe emocje. Poza tym większość form inwestycji może prowadzić do utraty znacznej części kapitału lub wszystkiego. Dźwignie wykorzystywane przy instrumentach pochodnych i na rynku forex podwyższają ryzyko do poziomu spotykanego w hazardzie. Przy większych zmianach kursu można podwoić pieniądze lub stracić wszystko. Notowania spółek na giełdzie potrafią zmienić się nawet o kilkadziesiąt procent podczas jednej sesji. Każdy inwestor prędzej czy później przechodzi też przez dłuższe serie spadków.

Gra umiejetności

Wbrew obiegowej opinii sukces w pokerze nie zależy tylko od szczęścia. To również gra umiejętności. Lepszy zawodnik, przy określonej liczbie rozdań, prędzej czy później wypracuje przewagę nad słabszym. Zawodowi pokerzyści potrafią wyliczyć prawdopodobieństwo popełnienia błędu na każdym etapie gry. Dodatkowo codziennie stają przed trudnymi decyzjami, za którymi stoją duże pieniądze. W obecnych czasach inwestorzy również nie mają łatwego życia. Oprócz wyników spółek i fundamentów na rynku dużą rolę odgrywają bieżące wydarzenia. Tylko jedna wypowiedź czołowego polityka lub szefa banku centralnego może zmienić bieg indeksów i głównych par walut. Coraz częściej zdarzają się też dni, kiedy trudno wytłumaczyć powód fali spadków. Nieodpowiednie podejście na rynku może doprowadzić do zbyt szybkich, nierozsądnych decyzji podejmowanych pod wpływem impulsu, które z reguły tylko pogarszają sytuacje. Zarówno w przypadku pokera, jak i inwestycji najtrudniej jest opanować emocje.

Pokerzysta radzi

W związku z dynamiką rynku i wysoką zmiennością na światowych parkietach w ubiegłym roku po porady udaliśmy się do kogoś, komu emocje, podejmowanie kluczowych decyzji i gra na wysokie stawki nie są obce. Razem z Marcinem „Goralem” Horeckim, zawodowym pokerzystą, jednym z najlepszych graczy w Polsce i byłym analitykiem finansowym, stworzyliśmy poradnik, jak przeżyć w trudnym świecie finansów. Marcin Horecki w inwestowaniu radzi skupiać się na analizie fundamentalnej, a podstawową zasadę powtarza kilkakrotnie — bezpieczeństwo, bezpieczeństwo i jeszcze raz bezpieczeństwo. Pokerzysta zwraca również uwagę na odpowiednie zarządzanie kapitałem, które pozwala ograniczyć ryzyko.

1 Emocje są złym doradcą Według Marcina Horeckiego, lepiej oddzielać emocje od decyzji inwestycyjnych. Nawet najlepszy pomysł może okazać się nierozsądny. Opanowanie szczególnie przydatne było w II połowie 2011 r., kiedy zmienność opanowała czołowe indeksy i główne pary walut. Bez względu na to, czy gramy w pokera, czy inwestujemy na rynkach, emocje są przyczyną większości popełnianych błędów. — Tymczasem najlepsze decyzje są zawsze rezultatem racjonalnego myślenia. Pokerzysta stara się, aby pojedyncze, nieudane rozdania nie wpływały długofalowo na jego postępowanie i przyjętą strategię. Tak samo jest na giełdzie — mówi Marcin Horecki.

2 Bez wiedzy nie ma zysków Warren Buffet powiedział, że jeżeli w trakcie gry w pokera nie potrafisz znaleźć słabego ogniwa przy stole, sam jesteś słabym ogniwem. Zarówno w pokerze, jak i w inwestycjach dobra passa zależy głównie od umiejętności. Każdy może mieć szczęście, ale szczęście wyczerpuje się z upływem czasu. Dlatego w pierwszej kolejności warto postawić na wiedzę i nabieranie wprawy. —Wiedza pozwala zbudować własny punkt widzenia potrzebny do realizacji strategii i podejmowania racjonalnych decyzji. Osoba, która poważnie myśli o inwestowaniu, powinna bardzo dobrze się do tego przygotować. Należy cały czas uzupełniać informacje o rynkach finansowych — radzi Marcin Horecki.

3 Warto studiować historyczne rozdania Zawodowi pokerzyści studiują historyczne rozdania własne i przeciwników w poszukiwaniu błędów. Do inwestycji na giełdzie można przygotować się poprzez analizę fundamentalną spółki. Przy zarządzaniu kapitałem podejście Marcina Horeckiego nie przypomina pokerowego. Zawodnik powtarza, aby przy wyborze inwestycji skupić się na bezpieczeństwie i fundamentach. — Jeżeli spółka ma mocne podstawy, ale ze względu na informacje napływające na rynek tanieje, nie trzeba panikować. Jak analiza przynosiła dobre wyniki, nie powinno się zmieniać podejścia. Warto podejmować decyzję, kierując się dłuższym horyzontem czasowym — podkreśla Marcin Horecki.

4 Każda passa ma swój koniec Według Marcina Horeckiego, w pokerze i w inwestowaniu nie można bez przerwy wygrywać. Każdy inwestor prędzej czy później zaliczy straty w krótkim terminie. W przypadku złej passy nie można tracić panowania nad sobą, to osłabia skuteczność gracza. —W przypadku odmiany Texas Hold’em, nawet para asów w ręku (najlepsze karty w początkowej fazie gry) nie gwarantuje wygranej. Porażka jest wkalkulowana w ryzyko. Inwestorzy nie muszą podejmować tak ryzykownych decyzji. Choć zarówno w pokerze, jak i na rynkach finansowych, odpowiednie zarządzanie kapitałem pozwala zminimalizować zagrożenia — uprzedza Marcin Horecki.

5 Nie wolno stawiać na jedną kartę Profesjonalni pokerzyści nie stawiają wszystkich pieniędzy na jedną kartę. — Przeznaczają na jedną grę lub turniej 1 proc. kapitału. Dzięki temu nawet w wypadku druzgocącej porażki zawodnikowi zostaje jeszcze 99 proc. Olbrzymim błędem byłoby ryzykowanie np. połowy kapitału — mówi Marcin Horecki. Zróżnicowany portfel to podstawa w inwestowaniu, dywersyfikacja ogranicza ryzyko. Jeżeli część kapitału przeznaczamy na zakup akcji, warto je zróżnicować. Zamiast skupiać się na wysokich stopach zwrotu, lepiej skoncentrować się na decyzjach. Dobrze jest też ulokować część pieniędzy w bezpieczne instrumenty finansowe i mieć zapas gotówki na wypadek pojawienia się okazji.

6 Czasem trzeba spasować Na rynku zdarzają się sytuacje, w których nie tylko warto, ale nawet trzeba spasować. Dlatego jeżeli inwestor ocenia ryzyko jako zbyt wysokie, powinien pomyśleć o zredukowaniu swojej pozycji na ryzykownych instrumentach i lokacie kapitału w bezpieczniejsze aktywa. —Jeżeli partia toczy się pomyślnie, a przeciwnicy są słabi, powinniśmy zostać w grze. Jeżeli zaczynamy czuć się zmęczeni, podejmujemy coraz gorsze decyzje, a gracze wokoło stają się coraz lepsi, czas odejść od stolika. W sytuacji gdy akcje poszły mocno w górę, ale czujemy, że fundamentalnie mają jeszcze potencjał do zwyżek, nie należy wychodzić. W przeciwnym wypadku lepiej zaakceptować chwilowe straty i ochłonąć — radzi Marcin Horecki.

7 Ważne są podpowiedzi Ważnym elementem gry pokerzysty jest umiejętność interpretacji zachowań przeciwnika. Nawet proste odruchy, np. zabawa żetonami, mogą być podpowiedzią, jakie karty ma dany gracz. Podobnie jest w przypadku inwestycji. Na rynku jedna wypowiedź czołowych decydentów z Europy i USA może zmienić bieg indeksów i głównych par walutowych. Warto więc analizować najnowsze informacje i odpowiednio reagować w momentach zamieszania na rynkach. —Podstawą w pokerze jest umiejętność odczytywania zakresu kart — możliwych kombinacji, jakie może mieć przeciwnik i ocena, jakie mamy szanse. W przypadku inwestowania, najlepsi potrafią oszacować opłacalność i zagrożenia, jakie da lokata kapitału — mówi Marcin Horecki.

8 Tłum nie daje przykładu Natłok informacji z wielu źródeł jednocześnie czy sprzeczne doniesienia z rynku, mogą wywołać mętlik w głowie inwestora. Według Marcina Horeckiego, lepiej skupić się na własnej analizie, a panikę lub fale radości na rynkach, traktować z przymrużeniem oka. — W momencie kiedy akcje kupują nawet przypadkowi ludzie, nie związani wcześniej z giełdą, lepiej pomyśleć o sprzedaży. Bo kto kupi od nich, jeśli zdecydują się sprzedać? Jeżeli wszyscy mówią, że giełda przynosi tylko straty, warto rozważyć zakup akcji. Inwestor, który sprzeda po dłuższych zwyżkach i kupi po fali spadków, w dłuższym terminie powinien wyjść na swoje — twierdzi Marcin Horecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu