Na rynkach spadki po dymisji Gilowskiej, pozytywem - fakt, że następca znany od razu

Internet Securities
23-06-2006, 15:17

Rynki finansowe zareagowały w piątek spadkami na wieść o dymisji wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej, choć kurs złotego i indeks WIG 20 dość szybko ustabilizowały się.

Rynki finansowe zareagowały w piątek spadkami na wieść o dymisji wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej, choć kurs złotego i indeks WIG 20 dość szybko ustabilizowały się. Ogłoszenie Pawła Wojciechowskiego następcą Gilowskiej analitycy uważają za wydarzenie pozytywne dla rynków, ale oczekują, że niepokój potrwa przynajmniej do pierwszych wypowiedzi mało znanego – choć traktowanego jako przyjaznego rynkom – nowego ministra.

„Odejście Zyty Gilowskiej to zła informacja dla rynków finansowych w Polsce, ponieważ Gilowska była postrzegana jako kluczowa osoba dla procesu reform gospodarczych. Oczekujemy, że doprowadzi to do dalszego osłabienia na rynkach w Polsce, szczególnie w obecnym okresie wzrastającej awersji do ryzyka na rynkach globalnych” – napisał Lars Chistensen, ekonomista Danske Banku, w komentarzu do informacji o dymisji wicepremier.

Według niego, rezygnacja ta może osłabić pozycję premiera i zwiększyć presję populistycznych polityków na rząd.

Jak podkreśla Ryszard Petru, główny ekonomista Banku BPH, Wojciechowski jest osobą o orientacji prorynkowej, ale jest raczej mało znany rynkom.

„Nie mamy informacji o nowym ministrze, oprócz tego, co ukazało się w prasie i co powiedział premier. Ale pozytywne jest to, że nie musimy czekać na nowego ministra” – powiedziała Agnieszka Decewiwcz, analityk z Banku Pekao SA.

Premier zapewnił, że nowy minister – dotychczas jego doradca, a wcześniej m.in. prezes PTE Allianz – będzie kontynuował dotychczasową politykę gospodarczą rządu, m.in. zachowa tzw. kotwicę budżetową, dokończy reformę podatkową i finansów publicznych.

„Już wczorajsze spekulacje o odejściu Zyty Gilowskiej zaczęły osłabiać rynek, a dzisiaj nastąpiła znaczna wyprzedaż. Później złoty się nieco uspokoił, a rynek obligacji nieco się usztywnił, jest tu teraz mała płynność” – powiedziała też Decewicz.

Złoty słabł w piątek o ponad 5 gr wobec euro – do 4,1350 zł, choć ok. 14:20 powrócił już do poziomu 4,1050 zł. Dolar kosztował wówczas 3,2950 zł i był blisko najniższego dziś poziomu.

„Oczekujemy, że EUR/PLN będzie podążał wkrótce w kierunku 4,20 i dlatego rewidujemy naszą prognozę dla złotego na bardziej negatywną” – stwierdził Chistensen.

W piątek około godziny 14:20 rentowności benchmarkowych obligacji dwuletnich kształtowały się na poziomie 5,15% (wobec 4,71% w ubiegłym tygodniu), pięciolatek – 5,75% (wobec 5,27%), a papierów dziesięcioletnich – 6,02% (wobec 5,50%).

Na warszawskiej giełdzie indeks największych spółek WIG 20 tracił o godz. 14:49 0,23% i wynosił 2.600,10 pkt. O godz. 12:00, gdy Gilowska ogłaszała, że oddała się do dyspozycji premiera, indeks tracił ok. 0,38% i wynosił 2.596,12 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internet Securities

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Na rynkach spadki po dymisji Gilowskiej, pozytywem - fakt, że następca znany od razu