Na rynkach wciąż brak zdecydowania

Roman Przasnyski
18-08-2011, 00:00

Początek środowej sesji na warszawskim parkiecie stał pod znakiem korygowania mocnej zwyżki, z jaką mieliśmy do czynienia dzień wcześniej w końcówce dnia. Indeks naszych największych spółek na otwarciu zniżkował o 1,3 proc. W ciągu pierwszej godziny handlu skala spadku zwiększyła się do 1,5 proc., jednak szybko nastąpił atak popytu. W jego wyniku WIG20 zdołał wyjść nad kreskę, docierając do prawie 2400 pkt, czyli 0,35 proc. powyżej wtorkowego zamknięcia. O ile powody początkowego spadku można uznać za oczywiste, w kontekście sięgającej 2,4 proc. wtorkowej zwyżki, to przyczyn przedpołudniowego dynamicznego wzrostu doszukać się już znacznie trudniej. Nie pojawiły się żadne nowe informacje, uzasadniające tak radykalną poprawę sytuacji na giełdach. Można jedynie zauważyć, że poprawa nastrojów nastąpiła niemal równocześnie w Warszawie, Paryżu, Stambule i na niemal wszystkich parkietach naszego regionu. W przypadku WIG20 okazała się ona jednak krótkotrwała.

Wśród spółek z WIG20 do południa można było obserwować sporą zmienność notowań. Jednym z przykładów były akcje TP. Początkowo traciły one prawie 2 proc., by kilkadziesiąt minut później iść w górę o ponad 2 proc. Walory PKN Orlen rano zniżkujące o 1,3 proc. po chwili zyskiwały 3,3 proc. Papiery PKO równie szybko zniwelowały poranną prawie 3-procentową zniżkę niemal w całości. Podobnych przypadków było znacznie więcej. Świadczy to o tym, że w dalszym ciągu mamy do czynienia z przewagą emocji nad racjonalną kalkulacją oraz dominacją krótkoterminowego spekulacyjnego kapitału.

Wahania podobne do tych, jakie widzieliśmy na GPW, miały miejsce także na głównych giełdach europejskich. Handel we Frankfurcie zaczął się od spadku indeksu o 1,3 proc. Po chwili jego skala zwiększyła się do 2 proc. Później wskaźnik ustabilizował się na poziomie około 1 proc. poniżej wtorkowego zamknięcia. W Paryżu wskaźnik tracił początkowo 0,7 proc., pogłębił stratę do 1,5 proc. i przed południem wyszedł nad kreskę. Większą stabilność wykazywał londyński FTSE, zniżkując o 0,7-0,9 proc. Wczesnym popołudniem sytuacja uległa większemu zróżnicowaniu. CAC40 odważnie szedł w górę, zyskując ponad 1 proc., DAX i FTSE zmniejszyły jedynie skalę spadku do 0,3-04 proc. Moskiewski RTS rósł o ponad 2,5 proc., a indeks w Budapeszcie ponad 2 proc. WIG20 cały czas walczył o utrzymanie się w pobliżu wtorkowego zamknięcia. Na niewielki plus pomogło mu wyjść dopiero rozpoczęcie handlu na Wall Street.

Wskaźnik naszych blue chipów zakończył dzień symbolicznym spadkiem o 0,01 proc., Obroty wyniosły ponad 1,2 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na rynkach wciąż brak zdecydowania