Na rynkach wschodzących rośnie nowa bańka

Krzysztof Stępień/Expander
opublikowano: 30-06-2009, 11:30

Spektakularny napływ kapitału na rynki wschodzące w ostatnich tygodniach przypomina końcowy okres hossy z jesieni 2007 r. Taka sama, jak wtedy jest również relacja kapitalizacji spółek na emerging markets do wartości rynkowej przedsiębiorstw z rynków dojrzałych. Elementów przestrzegających przed ponownym załamaniem cen ryzykownych aktywów jest więcej.

Relacja wartości rynkowej spółek z najbardziej popularnego indeksu cen akcji na rynkach wschodzących (MSCI EM) do jego odpowiednika dla giełd dojrzałych przekroczyła w tym miesiącu 19 proc. Poprzednio tak wysoka była wiosną minionego roku, niedługo przed załamaniem notowań. Przez kolejne miesiące ta proporcja obniżyła się do 14 proc., pod koniec października 2008 r.

Znamienne jest przy tym, jak zmienia się struktura znaczenia przedsiębiorstw z poszczególnych regionów świata w indeksie MSCI EM. O ile pozycja Ameryki Łacińskiej utrzymuje się na podobnym poziomie przez ostatnich kilkanaście miesięcy, to największym wahaniom podlega udział Azji i Europy. Po tym, jak latem minionego roku udział firm z azjatyckich emerging markets, czyli głównie Korei, Chin i Indii, spadł poniżej 50 proc, to na koniec minionego roku wynosił już ponad 57 proc., na którym to poziomie utrzymuje się do dziś. Wzrost znaczenia rozwijających się rynków azjatyckich nastąpił kosztem ich europejskich odpowiedników. O ile latem 2008 r., głównie za sprawą spółek rosyjskich, kapitalizacja tych ostatnich w relacji do wartości rynkowej wszystkich firm z indeksu MSCI EM przekraczała 20 proc., to dziś jest to jedynie nieco ponad 14 proc. wobec 12 proc.  w najgorszym momencie, w początkach lutego tego roku. Taka sytuacja to pochodna nadziei inwestorów na to, że to Azja, a szczególnie Chiny, staną się prekursorami globalnego ożywienia gospodarczego. Równocześnie znaczenie ma fakt, że na naszej części świata kryzys odcisnął bardzo bolesne piętno. To znalazło odzwierciedlenie w kondycji lokalnych walut. O ile w Azji względem dolara przez ostatni rok straciły po kilka procent, to w Europie straty wyniosły nawet po kilkadziesiąt procent. Złoty przez rok spadł wobec amerykańskiej waluty o jedną trzecią, rosyjski rubel o jedną czwartą, turecka lira, węgierski forint i czeska korona po ok. jedną piątą.

Ciekawym zjawiskiem jest to, że w przeciwieństwie do rynków dojrzałych na emerging markets znaczenia nie straciła branża finansowa. To obecnie najważniejszy sektor, z 23,5-proc. udziałem w kapitalizacji MSCI EM. Przeszło 19-procentowy wpływ na ten indeks ma branża paliwowa, a prawie 13-proc. – wydobywcza. To jednak oznacza, że w dalszym ciągu to firmy surowcowe mają najważniejszy wpływ na notowania akcji na emerging markets, ale w porównaniu z sytuacją sprzed roku ich przewaga nad spółkami finansowymi wyraźnie zmniejszyła się. Wtedy wynosiła ok. 18 proc., dziś jest to jedynie 8,5 proc. Istotną różnicą w porównaniu z rozwiniętymi giełdami jest też ograniczony wpływ na sytuację na wschodzących rynkach akcji branży informatycznej. Jej udział stopniowo maleje od początków obecnej dekady. Obecnie sięga 8 proc. Natomiast dużo bardziej istotny jest sektor telekomunikacyjny, który natomiast ma niewielkie znaczenie na rozwiniętych rynkach akcji.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Na globalnym rynku akcji branża finansowa też ma wciąż największe znaczenie (ponad 20 proc. wobec niecałe 16 proc. na początku marca). Zbliżony wpływ na koniunkturę mają spółki surowcowe (prawie 13-proc. paliwowe i 8-proc. wydobywcze). Dwa razy bardziej istotne niż na rynkach wschodzących są natomiast spółki konsumpcyjne. Istotną różnicą jest wpływ na notowania firm z branży ochrony zdrowia, które praktycznie nie liczą się na emerging markets, a na rynkach dojrzałych odgrywają istotną rolę.

Ze znaczenia poszczególnych sektorów i regionów świata w indeksach płyną 3 główne wnioski. Po ostatnich zwyżkach rynki akcji stały się mniej defensywne niż w początkach tego roku. Przez to są bardziej wrażliwe na to, co dzieje się z koniunkturą gospodarczą. Zwiększyła się rola rynków azjatyckich. W kontekście nadziei na to, że ta część świata będzie liderem ożywienia gospodarczego, stwarza to ryzyko dla giełd, gdy taki scenariusz okaże się nietrafny. Koniunktura rynkowa na emerging markets stała się w większym stopniu uzależniona od kondycji banków. Ta zaś budzi wątpliwości w kontekście ryzyka narastania złych długów przedsiębiorstw i konsumentów.

Krzysztof Stępień
Autor jest specjalistą Expandera

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Stępień/Expander

Polecane