Na rynku brak specjalistów

Dorota Kaczyńska
24-06-2003, 00:00

Firmy farmaceutyczne, wdrażając wymagania norm GMP, korzystają z pomocy fachowców — konsultantów zewnętrznych. Jednak wykwalifikowanych specjalistów od GMP jest w Polsce niewielu i często brakuje im doświadczenia.

Jak twierdzi Maciej Adamkiewicz, prezes firmy Adamed, GMP nie należy do systemów, które można szybko wprowadzić. Przedsiębiorcy potrzebują kilkuletniego przygotowania. Niejednokrotnie pomoc zewnętrznego podmiotu jest nieunikniona.

— Wiedza merytoryczna konsultanta nie jest najważniejsza. Wymaga się od niego głównie umiejętności praktycznego zastosowania przepisów GMP. Nie chodzi bowiem o przedstawienie regulacji, ale o ich praktyczne wprowadzenie. Polscy doradcy nie mają dużego doświadczenia na tym polu, ponieważ systemy, którymi się zajmują, działają w naszym kraju od 5 lat. Z czasem nasi specjaliści dorównają zachodnim konkurentom — twierdzi Maciej Adamkiewicz.

— Firma, szukając pomocy przy wdrażaniu norm GMP, powinna prowadzić rozmowy z różnymi jednostkami konsultingowymi. Pytać o doświadczenie, referencje i wykształcenie doradców. To skuteczny sposób na odnalezienie jednostki, która okaże się pomocna — przekonuje Laura Halper, właścicielka amerykańskiej jednostki konsultingowej The Halper Group.

Współpraca z jednostką konsultingową opierać się powinna na wspólnie przyjętym planie pracy, jasno określonych kompetencjach i odpowiedzialności.

— Nie ma dwóch identycznych wdrożeń. Każdy przypadek wymaga odmiennych zachowań i działań. Dlatego konsultant powinien być też po trosze dyplomatą — twierdzi Danuta Kowalska, właścicielka CDJ Centrum Doradztwa Jakościowego.

— Aby pomóc organizacji dostosować się do specyficznych wymogów GMP, należy pamiętać, że projektujemy system jakości, który jest nowością dla pracowników. A nakładając nowe obowiązki i zadania, naruszamy tym samym dotychczasowe reguły gry. Tak więc cele i zadania, które zaczną obowiązywać w danej organizacji, muszą być precyzyjnie określone i dostosowane do możliwości zarówno pojedynczego pracownika, jak i całej grupy. Nie można forsować niezrozumiałych zadań, gdyż wykonawcy zaczną obawiać się, że są one niepotrzebne — opowiada Sławomir Muńko, ekspert CDJ Centrum Doradztwa Jakościowego.

Podkreśla, że ważne jest ciągłe uświadamianie pracowników, czemu dane procedury mają służyć i wskazywanie kiedy oczekiwane efekty nadejdą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Na rynku brak specjalistów