Na rynku długu korekta, ale po niedzieli spodziewane odbicie

Internet Securities
10-03-2006, 14:40

Mijający tydzień był nerwowy dla rynku długu, polskie obligacje traciły w ślad za niemieckimi bundami. Przyszły tydzień powinien jednak przynieść już wzrosty.

Mijający tydzień był nerwowy dla rynku długu, polskie obligacje traciły w ślad za niemieckimi bundami. Przyszły tydzień powinien jednak przynieść już wzrosty.

„Rynek szedł w dół w ślad za spadającą złotówką i rynkiem core’owym” – powiedział Andrzej Michałowski, analityk rynku długu PKO BP.

„Zamieszanie wokół prezesa NBP, a także spekulacje o wcześniejszych wyborach również nie sprzyjały rynkowi obligacji” – dodał.

Zdaniem analityka, bez wyraźnego bodźca, dotychczasowa korekta prawdopodobnie się skończy i po niedzieli rozpoczną się wzrosty.

„Doszliśmy do poziomu mocnego wsparcia i jeśli nie będziemy mieć do czynienia z wyraźnym bodźcem, np. ze strony sceny politycznej, korekta prawdopodobnie po niedzieli się skończy” – powiedział Michałowski.

Nadchodzący tydzień przyniesie istotne dane makroekonomiczne: dotyczące inflacji konsumenckiej za styczeń (zrewidowane) i luty (w środę) oraz dotyczące produkcji przemysłowej i cenach producentów (w piątek).

Zdaniem Michałowskiego, tak jak pierwsza może wzmocnić, druga informacja prawdopodobnie osłabi obligacje.

„Wskaźnik produkcji przemysłowej prawdopodobnie okaże się niezły i pytanie pozostaje tylko, czy osłabi obligacje bardziej czy mniej” – powiedział analityk.

W piątek ok. 14:20 rentowności obligacji dwuletnich kształtowały się na poziomie 4,10% (wobec 4,00% w ub. piątek), pięciolatek – 4,70% (wobec 4,37%), a papieró dziesięcioletnich – 4,88% (wobec 4,60%. (ISB)

Dagmara Leszkowicz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internet Securities

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Na rynku długu korekta, ale po niedzieli spodziewane odbicie