Na rynku długu pesymiści nadal górą, teraz wszystko zależy od aukcji pięciolatek

14-01-2005, 15:58

Po ubiegłotygodniowych spadkach na rynku obligacji, mijający tydzień nie przyniósł poprawy nastrojów. Analitycy sądzą, że w przyszłym tygodniu trend powinna wyznaczyć aukcja obligacji pięcioletnich, a ze strony poniedziałkowych danych o inflacji nie powinno być zagrożenia.

Powodem nienajlepszych nastrojów do polskich obligacji było środowe obniżenie ratingu dla Węgier przez agencję ratingową Fitch, co zmieniło nastawienie inwestorów do regionu.

Nastroje popsuł dodatkowo słaby wynik środowej aukcji obligacji oraz wypowiedź członka Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Haliny Wasilewskiej-Trenkner, że obniżka stóp procentowych wydaje się mało prawdopodobna w tym roku.

„Ten tydzień wyglądał nieciekawie, początek był jeszcze w miarę dobry, ale potem pretekstem do sprzedaży było to, że Fitch obniżył rating Węgrom. Potem bardzo słabe wyniki aukcji, a potem wypowiedź Wasilewskiej-Trenkner” – powiedział Tomasz Zdyb, analityk z Banku Pekao SA.

„To wystarczyło, że rentowności wzrosły średnio o jakieś 15-20 punktów bazowych na całej długości krzywej w porównaniu do ubiegłego piątku” – dodał.

W minioną środę resort finansów zaoferował na rynku obligacje 10-letnie o wartości 2,6 mld zł, jednak sprzedał papiery tylko za 2,13 mld. Popyt inwestorów wyniósł bowiem jedynie 2,44 mld zł.

Przyczyną niewielkiego popytu w środę mogła być sprzedaż dzień wcześniej euroobligacji o wartości 3 mld euro, dwa razy większej niż zapowiadał resort, ponieważ według doniesień prasowych inwestorzy zgłosili popyt w wysokości 5,5 mld euro. Środki z emisji euroobligacji zostaną przeznaczone na przedterminową spłatę w 2005 roku długu wobec Klubu Paryskiego, który sięga 12,3 mld euro.

W najbliższy poniedziałek resort finansów poda wielkość podaży na środową aukcję obligacji PS0310. Oferta ma mieścić się w przedziale 2,5-3,5 mld zł.

„Najważniejszy w przyszłym tygodniu będzie przetarg pięciolatek, bo ze strony inflacji nie widzimy większego zagrożenia. Bardzo ważny będzie wynik aukcji – jeśli będzie duży popyt i rozsądna rentowność to wtedy rynek będzie pozytywnie nastawiony, a jeżeli popyt będzie nieciekawy, to może być dalsza wyprzedaż” – powiedział Zdyb.

„My oczekujemy, że podaż na aukcji wyniesie 3,0 mld zł” – dodał.

Zbliżający się tydzień będzie przebiegał pod znakiem danych makroekonomicznych. W poniedziałek GUS opublikuje dane o inflacji w grudniu, zaś w czwartek zostaną podane dane o produkcji przemysłowej w grudniu oraz o cenach produkcji sprzedanej przemysłu w grudniu.

W piątek po południu rentowności obligacji dwuletnich serii OK1206 kształtowały się na poziomie 6,36% (wobec 6,15% w ubiegły piątek), pięcioletnich serii DS0509 6,45% (wobec 6,32%), a dziesięcioletnich DS1015 6,08% (wobec 5,93%). (ISB)

Barbara Woźniak

bas/tom

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Na rynku długu pesymiści nadal górą, teraz wszystko zależy od aukcji pięciolatek