Na rynku wreszcie zrobiło się spokojniej

Adam Stańczak
26-08-2015, 22:00

Wśrodę handel na GPW odbywał się po zaskakującym dla rynków europejskich zakończeniu sesji w USA, gdzie mocne zwyżki indeksów w pierwszej fazie sesji zostały w całości zredukowane w dynamicznej końcówce. W rezultacie Europa musiała zacząć dzień od spadków, którymi zgasiła część pozytywnej atmosfery po zwyżkach we wtorek.

Stosunkowo szybko okazało się, iż uzależnienie Europy od rynków amerykańskich oznacza również czekanie na kolejną sesję na Wall Street i po spadkowym otwarciu region zaczął odrabiać straty w takt notowań kontraktów na amerykańskie indeksy. Gracze na GPW poddali się presji z rynków bazowych, ale relatywnie mniejsza strata WIG20 na otwarciu i silne związanie śródsesyjnych przesunięć z otoczeniem spowodowały, że w finale WIG20 zyskał 0,2 proc. i skończył sesję wyraźnie lepszym wynikiem niż niemiecki DAX czy francuski CAC.

Bilans wydaje się zatem pozytywny, ale najważniejszym elementem sesji była jednak konsolidacja WIG20 na poziomach, które nie wymuszały od graczy poważniejszych decyzji. Po sesjach poniedziałkowej i wtorkowej na wykresie WIG20 szczególnej wagi nabrały poziomy 2000 i 2100 pkt., które wczoraj nie były testowane. WIG20 rozpoczął dzień w niemal równej odległości od każdej z barier i w żadnym punkcie sesji nie zbliżył się do ważnych technicznie punktów. W rezultacie sesja stała się w swojej głównej części przedłużeniem wtorkowego handlu, który zaczął się w rejonie 2050 pkt., a skończył na poziomie 2070 pkt. Dla porównania, początek sesji w środę wypadł w rejonie 2054 pkt., a skończył na 2074 pkt.

Widać zatem, że mimo gry przy mniejszej niż dzień wcześniej zmienności rynek stabilizował się na poziomach granych na sesji we wtorek. Z perspektywy końca sesji doskonale widać, że klucz do bliskiej przyszłości GPW mają dziś rynki bazowe, które starają się uwolnić od zamieszania w chińskiej gospodarce i skupić na doniesieniach makro z USA. Opublikowane wczoraj dane o dynamice zamówień na dobra trwałe okazały się na tyle mocne, że centrum uwagi znów zaczyna przesuwać się na najbliższe posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku oraz raport z amerykańskiego rynku pracy, który pojawi się na początku września. Seria dobrych danych z USA byłaby dobrą przeciwwagą dla chińskiej zadyszki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Stańczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na rynku wreszcie zrobiło się spokojniej