Na siebie czy na firmę - co się bardziej opłaca

Paweł Jakubczak
opublikowano: 24-10-2006, 00:00

Zanim kupisz auto, pomyśl, jak możesz zarobić na nim podatkowo.

Działający od pięciu lat w branży spożywczej przedsiębiorca z Krakowa kupił dwa nowe samochody. Miał około dwóch milionów złotych przychodu rocznie. Mógł go zmniejszyć o wydatki, na przykład na zakup samochodów, które by zaliczył do kosztów podatkowych. Ale niestety źle to rozegrał. Oba auta powinny być używane — zamortyzowałby je w dwa i pół roku. A on kupił nowe i na dodatek drugi samochód na siebie.

Czy kupić auto na siebie, czy na firmę, decydują przedsiębiorcy płacący podatek PIT od dochodów, prowadzący indywidualną działalność gospodarczą, a także wspólnicy spółek osobowych. Spółki kapitałowe rządzą się swoimi prawami i ich ten problem nie dotyczy.

Na firmę

Znacznie lepiej kupić samochód na firmę. Przedsiębiorca odliczy 60 proc. VAT (nie więcej niż 6 tys. zł) zapłaconego przy jego zakupie. Jeśli auto kosztowało mniej niż 20 tys. euro, to odpisy amortyzacyjne od jego wartości początkowej i wydatki na ubezpieczenie AC są kosztem podatkowym.

— Kosztem są również wydatki na paliwo, serwis i myjnię — przypomina Grzegorz Kujawski, doradca podatkowy w spółce doradztwa podatkowego Ożóg i Wspólnicy.

Dla rozliczeń podatkowych nie jest także obojętny wiek pojazdu. Jeśli auto jest co najmniej półroczne, to na pełną amortyzację potrzeba dwa i pół roku. Żeby to samo zrobić z nowym, trzeba pięciu lat.

Jeśli auto przestanie być przydatne w biznesie, to przedsiębiorca je sprzeda. Od takiej transakcji nie ma VAT i podatku od czynności cywilnoprawnych. Ale od dochodu, czyli od pieniędzy ze sprzedaży pomniejszonych o niezamortyzowaną wartość samochodu zapłaci podatek dochodowy — 19 proc. albo podatek na zasadach ogólnych, czyli 19, 30, 40 proc., jeśli prowadzi indywidualną działalność gospodarczą i nie wybrał opodatkowania liniowego.

Przykład

Załóżmy, że przedsiębiorca ma wyłącznie sprzedaż opodatkowaną VAT i płaci 19-procentowy podatek dochodowy.

- Za 36,6 tys. zł (w tym 6,6 tys. zł VAT) kupił samochód osobowy o pojemności silnika 1,6 l. 800 zł brutto — tyle wydaje miesięcznie na eksploatację (w tym 600 zł na paliwo — 1,5 tys. km miesięcznie), a 1,8 tys. zł na OC i AC.

- Odliczy 60 proc. VAT, czyli 3,96 tys. zł. Reszta VAT (2,64 tys. zł) powiększa wartość początkową auta.

- Od nowego samochodu odpisze w koszty w ciągu roku 6,528 tys. zł (oszczędność podatku: 1,24 tys. zł), od używanego — do 13,056 tys. zł (oszczędność podatku: do 2,480 tys. zł).

- W koszty wrzuci również wydatki eksploatacyjne. VAT odliczy od tych, które nie wiązały się z zakupem paliwa (2,4 tys. zł brutto rocznie, w tym podatek VAT 433 zł, kwota netto 1,967 tys. zł). Do kosztów zaliczy paliwo i kwotę netto pozostałych wydatków eksploatacyjnych — razem rocznie 9,167 tys. zł (oszczędność podatku: 1,741 tys. zł) i wydatki na AC i OC (oszczędność podatkowa: 342 zł).

Podsumowując: wydatek na samochód 36,6 tys. zł, oszczędności podatkowe przy zakupie 3,96 tys. zł, roczne oszczędności podatkowe to 3,756 tys. zł dla samochodu nowego, 4,996 tys. zł dla samochodu używanego. Jeśli przedsiębiorca będzie korzystał z auta przez trzy lata, oszczędności podatkowe dla samochodu nowego wyniosą 15,228 tys. zł, a dla używanego —17,709 tys. zł.

— Najbardziej opłaca się zakup używanego samochodu osobowego — podsumowuje Grzegorz Kujawski.

Po trzech latach przedsiębiorca sprzedał auto za 18 tys. zł. W tym czasie odpisał od nowego samochodu 19,584 tys. zł amortyzacji, pozostałe 13,056 tys. zł będzie kosztem. Zatem dochód ze sprzedaży wyniesie 4,944 tys. zł, a podatek 939 zł.

Samochód używany został zamortyzowany w trzy lata, dlatego przedsiębiorca zapłaci 3,42 tys. zł podatku od kwoty, jaką uzyskał z jego sprzedaży. Przy uwzględnieniu podatku od sprzedaży samochodu korzyści podatkowe związane z zakupem zarówno nowego, jak i używanego samochodu osobowego wyniosą 14,289 tys. zł.

Na siebie

Przedsiębiorca może kupić samochód na siebie — poza działalnością gospodarczą i bez wprowadzania go do ewidencji środków trwałych. Musi dla niego prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu. Nie odliczy VAT przy jego zakupie i nie amortyzuje go. Wydatki eksploatacyjne są kosztem podatkowym do wysokości wynikającej z ustawowego limitu określonego na podstawie przebiegu (w kilometrach) i pojemności silnika.

— Od sprzedaży samochodu po upływie co najmniej sześciu miesięcy od jego zakupu nie ma podatku dochodowego i VAT. Trzeba zapłacić dwa procent podatku od czynności cywilnoprawnych od wartości rynkowej samochodu w chwili jego sprzedaży —wyjaśnia Grzegorz Kujawski.

Żeby pokazać oszczędności podatkowe, ekspert znowu posłużył się przykładem. Wszystkie dane takie jak poprzednio. Stawka limitu wynikająca z rozporządzenia ministra infrastruktury z 25 marca 2002 r. dla pojazdów o pojemności silnika powyżej 900 cm sześc. wynosi 0,7846 zł za jeden kilometr przebiegu, zatem przy przebiegu 1,5 tys. km miesięczny limit wydatków na eksploatację samochodu, które są kosztem podatkowym, wynosi 1,1769 tys. zł. Limit ten jest niższy niż rzeczywiste wydatki eksploatacyjne, zatem są one w całości kosztami podatkowymi. Rozliczamy je więc tak jak w poprzednim przykładzie.

- VAT odliczamy od tych, które nie dotyczyły zakupu paliwa (2,4 tys. zł brutto rocznie, w tym podatek VAT 433 zł, kwota netto 1,967 tys. zł), a pozostałe i paliwo zaliczamy w koszty podatkowe — razem rocznie 9,167 tys. zł (oszczędność podatku: 1,741 tys. zł).

- Ponadto w koszty wrzucamy wydatki na ubezpieczenie (oszczędność podatkowa: 342 zł). Jeśli przedsiębiorca sprzeda auto po trzech latach, zapłaci 360 zł podatku od czynności cywilnoprawnych. Przedsiębiorca zyska podatkowo 7,548 tys. zł, a uwzględniając podatek przy sprzedaży samochodu — 7,188 tys. zł.

— Dużo bardziej opłaca się zakup samochodu na firmę, głównie ze względu na amortyzację i VAT — podsumowuje Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy w spółce doradztwa podatkowego Ożóg i Wspólnicy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Jakubczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu