Na szczycie nie ma kobiet

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 03-01-2008, 00:00

We władzach spółek giełdowych kobiet jest jak na lekarstwo. Taki wniosek płynie z analizy składu zarządów firm notowanych na GPW.

Aż w 73 proc. spółek notowanych na naszej giełdzie nie ma w zarządzie żadnej kobiety. Tylko niecałe 2 proc. firm ma kobietę prezesa.

We władzach spółek giełdowych kobiet jest jak na lekarstwo. Taki wniosek płynie z analizy składu zarządów firm notowanych na GPW.

„PB” przyjrzał się władzom przedsiębiorstw, których akcjami handluje się na rynku głównym, CeTO i New Connect. W zarządach przebadanych przez nas spółek pracuje 1237 osób. 91 proc. z nich to mężczyźni. Kobiet jest w tym towarzystwie tylko 111, czyli 9 proc. Jednocześnie 73 proc. firm nie ma w zarządzie ani jednej kobiety. Jeszcze słabszą reprezentację ma płeć piękna wśród osób na stanowiskach prezesów. Jest ich tylko 6, co stanowi jedyne 1,9 proc. wszystkich giełdowych prezesów (patrz zdjęcia, brakuje tylko Elżbiety Bielskiej z Huty Irena).

— To mało, ale nie przesadzajmy. W innych krajach zarządy firm wcale nie są bardziej sfeminizowane — mówi dr Katarzyna Korpolewska z Profesja Consulting.

Jej zdaniem, winne jest stereotypowe myślenie o kobietach, które dopiero niedawno zaczęły robić kariery jako menedżerowie. Poza tym mężczyźni często boją się konkurencji ze strony pań. Dlatego niechętnie je awansują.

— Tymczasem kobieta wnosi do męskiego zarządu inny sposób myślenia. Przykładowo, dzięki wyczuciu jest w stanie dostrzec w firmie konflikt, który potencjalnie może nawet zagrażać jej istnieniu. Mężczyzna nie zwróciłby na to uwagi — zauważa dr Katarzyna Korpolewska.

Są zarówno takie firmy, które u steru mają kilka kobiet, jak i takie, które nie mają żadnej. Od czego to zależy? Z danych wynika, że w Polsce trudno o regułę. Przykładowo, sfeminizowana branża bankowa ma, wbrew pozorom, bardzo męskie zarządy. Panie stanowią w nich zaledwie 7,6 proc. Jednocześnie żadnemu z banków nie szefuje kobieta.

— Branża, w której działa firma, nie ma tu żadnego znaczenia. Na poziomie zarządu liczą się kompetencje i doświadczenie w danym segmencie — zauważa dr Katarzyna Korpolewska.

Poniżej ogólnej średniej wypadają też spółki zagraniczne notowane na naszej giełdzie. Żadnej z nich nie przewodzi kobieta, a członkiń zarządu jest 7,75 proc. Chlubnym wyjątkiem jest tu jedynie ukraiński Kernel. W jego władzach zasiadają 4 kobiety (zarząd liczy 10 osób).

Kobiety Romana

Na tym tle wyróżnia się imperium firm kontrolowanych przez Romana Karkosika. I to mimo że znany inwestor ma upodobanie do „męskiego” przemysłu ciężkiego. Kobiety są głównodowodzącymi w trzech z jego dziewięciu giełdowych firm. Grupą Boryszewa, właściciela Impexmetalu i Hutmenu, zarządza Małgorzata Iwanejko. Alchemią i Midasem kieruje Karina Wściubiak. Łącznie w zarządach firm z grupy Romana Karkosika zatrudnionych jest pięć pań, co daje im blisko 30-procentowy udział we władzach przedsiębiorstw z grupy.

— Roman Karkosik chętnie zatrudnia kobiety na stanowiskach kierowniczych. Ceni w nich dokładność, rzetelność i systematyczność, a także upór w dążeniu do celu. Oprócz Boryszewa, Alchemii i Midasa przez kobietę zarządzana jest też toruńska Elana — mówi Ewa Bałdyga, rzecznik Romana Karkosika (kolejna kobieta w grupie).

— Atutem kobiet jest umiejętność komunikowania się i rozumienia racji drugiej strony. Jednak kobiety na najwyższych stanowiskach mają też wiele cech męskich: są stanowcze, ambitne i zdecydowane — dodaje Karina Wściubiak.

— Coraz więcej jest świetnie wykształconych i ambitnych kobiet, które skutecznie konkurują z męźczyznami na rynku pracy. Poza tym są lepszymi organizatorami, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym — dowodzi Małgorzata Iwanejko.

Do Szwecji daleko

Badanie podobne do naszego przeprowadził ostatnio szwedzki dziennik gospodarczy „Dagens Industri”. W porównaniu ze Szwecją, krajem przodującym w kwestiach równouprawnienia płci, Polska wypada słabo. Odsetek dużych firm, które nie mają w zarządzie ani jednej kobiety, wynosi tam 40 proc. Z kolei w gronie prezesów kobiety stanowią 3 proc.

Roman Karkosik rozpoczął już marsz w tym kierunku. Czy za nim pójdą inni?

17,56

Kapitalizacja w mln zł

Początek drogi: Anna Nietyksza zarządza Eficomem, spółką konsultingowo-inwestycyjną. Wprowadziła ją właśnie na New Connect, pozyskując w ofercie prywatnej 4,6 mln zł netto. Plany ma ambitne. Czy przejdzie na GPW?

42,76

Kapitalizacja w mln zł

Utrzyma się?: Marzena Tomecka jest prezesem NFI Magna Polonia. Wokół jej funduszu dużo się dzieje. Po niedawnym wezwaniu spółka należy do giełdowych wydmuszek. Może posłużyć komuś do wejścia na GPW. Czy pani prezes zachowa stanowisko?

339,92

Kapitalizacja w mln zł

Dobrze buduje: Ewa Bobkowska ma sukcesy w branży uważanej za „męską”. Jej PA Nova specjalizuje się w projektach budowlano-deweloperskich. Niedawno udanie zadebiutowała na GPW. Jej zyski rosną.

747,22

Kapitalizacja w mln zł

Ma doświadczenie: Małgorzata Iwanejko od ostatnich wakacji zarządza Boryszewem. Oprócz tego w grupie ma Impexmetal i Hutmen. Taka posada to dla niej nie pierwszyzna. Wcześniej była prezesem Zakładów Azotowych Puławy.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

3501,83

Kapitalizacja spółek w mln zł

Podwójny tron: Karina Wściubiak zaczęła królowanie od Alchemii. Zrobiła z niej dynamicznie rozwijającą się grupę hutniczą. Potem dostała dodatkowe wyzwanie — została prezesem Midasa. Właśnie wchodzi z nim na rynek komórkowy.

Małgorzata Krzysztoszek:

Kobiety nie lubią ryzyka

Panie zasługują na wysokie

stanowiska w firmach.

Ale przymus w norweskim stylu to przesada.

„Puls Biznesu”: Kobieta prezes to nadal w Polsce rzadkość. Przedstawicielki płci pięknej nie potrafią zarządzać firmami?

Małgorzata Krzysztoszek, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan: Oczywiście, że potrafią. Mała liczba kobiet na wysokich stanowiskach to zjawisko zakorzenione w kulturze. Nadal jesteśmy społeczeństwem patriarchalnym. Kobiety przez wieki nie były dopuszczane do ważnych funkcji. Zdobycie silnej pozycji jest dla nich znacznie trudniejsze niż dla mężczyzn, bo muszą przełamywać stereotypy. Panowie często nie chcą powierzać im najważniejszych funkcji — nawet wtedy, kiedy wysoko cenią kwalifikacje i zdolności koleżanek. Uważają je za świetnych, kompetentnych, godnych zaufania fachowców, ale decyzje i przywództwo chcą zostawić dla siebie.

A więc to mężczyźni są odpowiedzialni za dysproporcje?

Niezupełnie. Przyczyna tkwi też w samych kobietach: bywają bardziej zachowawcze, mniej skłonne do ryzyka. Widać to już przy samym objęciu stanowiska — często nie przyjmują ofert, jeśli nie będą pewne, że spełnią oczekiwania. Inaczej mężczyzna: dla niego najważniejszym kryterium jest to, czy proponowana posada jest lepsza od obecnej.

W czym kobieta na stanowisku jest lepsza od mężczyzny?

Kobieta działa bardziej racjonalnie, jej kroki są przemyślane, wyważone. Jest też bardziej odpowiedzialna: za firmę, za jej przedsięwzięcia i za swoje decyzje. Stąd bierze się mniejsza skłonność do podejmowania ryzyka. Chcąc podjąć decyzję, kobieta stara się dotrzeć do jak największej ilości informacji. Mężczyzna działa szybciej, ale mniej rozważnie. Kobieta ma również lepiej rozwiniętą zdolność do pracy zespołowej: nie ma potrzeby rywalizacji, nie oczekuje podporządkowania.

Czy kobiet w zarządach powinno być więcej?

Jak najbardziej — jeśli będą dobrymi menedżerami. W Norwegii właśnie weszła w życie ustawa nakazująca, by w każdej spółce kapitałowej przynajmniej 40 proc. zarządu stanowiły kobiety. Ten kontrowersyjny pomysł wywołał wśród Norwegów gorącą dyskusję. Za 2-3 lata okaże się, jak wpłynął na działalność firm. Nie sądzę, by prawny przymus wprowadzania kobiet do zarządów sprawdził się w Polsce. W biznesie powinni wygrywać najlepsi.

Andrzej Maciejewski: O płci mówi się między wierszami

Są firmy, które do zmaskulinizowanego zarządu potrzebują osoby z innym spojrzeniem i wrażliwością. Czyli kobiety.

„Puls Biznesu”: W polskich spółkach giełdowych odsetek kobiet prezesów wynosi niespełna 2 proc., a kobiet zasiadających w zarządach — 9 proc. Czy i tu giełda jest zwierciadłem całej gospodarki?

Andrzej Maciejewski, szef polskiego oddziału firmy headhunterskiej Spencer Stuart: Tak, te statystyki odzwierciedlają rzeczywisty obraz gospodarki. Gdyby ktoś przeprowadził badania wśród pięćsetki największych firm polskich, wyniki prawdopodobnie byłyby podobne. Ale nie tylko u nas. W Niemczech udział kobiet w zarządach spółek jest podobny. Inaczej jest w Stanach Zjednoczonych. Tam od dłuższego czasu firmy starają się tak budować zarządy, by znalazły się w nich osoby z innych kręgów kulturowych albo o większej wrażliwości. To szansa dla kobiet. Na razie w Polsce tym się nikt nie przejmuje, ale prędzej czy później ten trend do nas przyjdzie.

Jest pan jednym z pierwszych łowców głów w Polsce. Czy zdarzało się panu usłyszeć zalecenie rady nadzorczej, że kandydat ma być mężczyzną lub kobietą?

To się zdarza, choć często o płci kandydata mówi się między wierszami. Wynika to ze specyfiki branży, w której działa firma poszukująca menedżera. W przemyśle ciężkim i branży inżynieryjnej odsetek kobiet we władzach spółek jest niewielki. Tam często pojawia się wręcz sugestia, że członkiem zarządu powinien być mężczyzna. Ale bywa też odwrotnie: są klienci, którzy twierdzą, że do zmaskulinizowanego zarządu potrzebują osoby z innym spojrzeniem i wrażliwością. Czyli kobiety.

Na jakich topowych stanowiskach w Polsce płeć piękna jest solidnie reprezentowana?

Pewien parytet jest zachowany na stanowiskach dyrektorów finansowych czy marketingu. Kobiety mają przewagę w działach personalnych, ale ich szefowe (szefowie) rzadko wchodzą w skład zarządu.

Często mówi się o tym, że kobiety zarabiają mniej. Czy podobna jest sytuacja na najwyższych stanowiskach?

Tu o finansowej dyskryminacji kobiet nie ma mowy.

Magdalena

Graniszewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane