Na Wall Street niewielkie spadki

opublikowano: 10-08-2009, 15:46

Amerykańskie rynki akcji rozpoczęły sesje niewielkimi spadkami indeksów. Inwestorzy boją się korekty, z drugiej strony są  sygnały wskazujące na poprawę koniunktury.

Piątkowe, bardzo dobre dane z rynku pracy przyczyniły się do jeszcze większego wywindowania cen. S&P500 wrócił w piątek powyżej 1000 pkt. i jest już o prawie 50 proc. powyżej 12-letniego minimum, które zanotował w pierwszych dniach marca. Wartość wskaźnika cena/zysk indeksu wynosi 18,6 i jest najwyższa od grudnia 2004 roku. Wzmacnia to obawy nadejścia korekty. Widać to  m.in. po notowaniu opcji na S&P500. Bloomberg oszacował, że inwestorzy spodziewają się 13 proc. wzrostu indeksu VIX w okresie najbliższych pięciu tygodni. Tzw. indeks strachu porusza się z reguły w przeciwnym kierunku do S&P500. Z drugiej strony pojawiają się opinie, że rynek może jeszcze pójść w górę jeśli dobre wiadomości przekażą detaliści, co wskazałoby na poprawę sytuacji także po stronie konsumpcji. W tym tygodniu raporty przedstawią m.in. Wal-Mart i JC Penney. W poniedziałek o 2,6 proc. wzroście sprzedaży w USA i 1,9 proc. sprzedaży na świecie w lipcu poinformował McDonalds. Akcje największej na świecie sieci fast-food drożały na początku sesji. Rekordowo, o prawie 80 proc. rósł kurs Freddie Mac. Zajmująca się sekurytyzacją kredytów hipotecznych spółka zaskoczyła rynek lepszymi niż oczekiwano wynikami kwartalnymi, przede wszystkim pierwszym  od dwóch lat zyskiem. Akcje Forda tanieją mimo iż Morgan Stanley zapowiedział rychłą poprawę koniunktury na amerykańskim rynku motoryzacyjnym. Wyraźnie spada kurs Eli Lilly. Goldman Sachs dołączył spółkę farmaceutyczną do listy rekomendowanych do sprzedaży. 

MD

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane