Na Wall Street rekordy w zasięgu ręki

  • Materiał zewnętrzny
opublikowano: 17-04-2019, 22:00

Amerykański indeks S&P500 przebył długą drogę z grudniowego dołka, kiedy to był prawie 20 proc. na minusie, strasząc bessą.

TOMASZ HOŃDO

starszy analityk Quercus TFI

Teraz dla odmiany po przekroczeniu pułapu 2900 pkt jest już coraz bliżej ubiegłorocznego szczytu (niespełna 2950 pkt).

Pojawia się naturalne pytanie: czy nastroje na giełdach nie stały się zbyt euforyczne?

Najnowszy globalny sondaż Bank of America/Merrill Lynch wśród zarządzających funduszami raczej temu przeczy — oparty na tym sondażu barometr nastrojów dopiero zaczyna rosnąć z poziomu najniższego od połowy 2016 r. To zdecydowanie nie jest jeszcze euforia.

Na krótką metę wiele może zależeć od rozpoczynającego się sezonu publikacji wyników finansowych za pierwsyz kwartał. Z szacunków analityków wynika, że w skali całego indeksu S&P500 został zahamowany silny spadek zysków, z którym inwestorzy mieli do czynienia w IV kwartale 2018 r.

Tymczasem na naszym rodzimym podwórku nie ustają komentarze po przedstawieniu rządowego planu ostatecznej likwidacji OFE. Większość brokerów intepretuje wpływ tych zamierzeń na rynek akcji jako lekko pozytywny w porównaniu z obecnym kształtem systemu, bo po uwzględnieniu takich elementów, jak likwidacja suwaka, okazuje się, że „nowe OFE” (IKE) przez szereg lat (w początkowym okresie) będą mogły wolniej niż na obecnych zasadach upłynniać swe portfele w celu wypłaty emerytur.

Oczywiście pozostają znaki zapytania: czy przypadkiem kontrowersyjna opłata przekształceniowa nie skłoni większości uczestników do przeniesienia pieniędzy do kontrolowanego przez ZUS Funduszu Rezerwy Demograficznej, z którego politycy już w przeszłości lubili czerpać gotówkę. W takiej sytuacji nad rynkiem zawisłoby widmo stopniowej podaży akcji posiadanych przez FRD w celu zaspokajania potrzeb budżetowych.

Wydaje się jednak, że krótkookresowo te wątpliwości nie muszą zdecydować o losach trendu wzrostowego na GPW, co sugeruje zresztą spokojna reakcja rynkowa.

WIG jest nieopodal 13-miesięcznego maksimum, a sytuacja naszym zdaniem bardzo przypomina lata 2012 i 2016, kiedy po podobnych spadkach indeks wchodził w kolejne fale hossy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu