Na warszawskiej giełdzie handel nadal zamiera

Przemek Barankiewicz
28-03-2003, 11:12

W piątek obroty na GPW mogą nawet pobić czwartkowy wynik, który okazał się najmniejszy od ponad sześciu lat. Wczoraj przynajmniej na rynek trafiły jakieś doniesienia z frontu irackiego. Dziś wiemy jedynie, że premier Wielkiej Brytanii zapowiedział po spotkaniu z prezydentem USA, że walka z Husajnem będzie „żmudna i trudna”. Do handlu nie skłania też nadchodzący weekend, który może przynieść jakieś rozstrzygnięcia na Bliskim Wschodzie.

Obroty pozostają symboliczne. Zagranica znikła z naszej giełdy, a fundusze emerytalne tradycyjnie przeczekują nerwowe czasy. Do końca kwartału pozostała już tylko jedna sesja, a zjawiska „window dressing” nie widać. Chyba, że za takie uznalibyśmy obecną stabilizację kursów, a wówczas kwiecień zacząłby się od wyprzedaży. Mimo narzekań na marazm, sytuacja i tak jest nieco lepsza niż w Europie, gdzie po niezłym otwarciu sesji przeważają już spadki. Sytuację mogą zmienić dopiero dane o nastrojach biznesu badane przez Uniwersytet Michigan (o 15.45 czasu polskiego).

Ciągle rośnie cena ropy. Choć rezultaty PKN Orlen zależą od ceny surowca w dużo mniejszym stopniu niż wyniki koncernów naftowych zajmujących się także wydobyciem ropy, to warto zwrócić uwagę na ostatni raport CA IB. Analitycy liczą na 20-proc. wzrost kursu koncernu w perspektywie 3-6 miesięcy. Miałyby w tym pomóc m.in. bardzo wysokie marże rafineryjne, dzięki którym wyniki I kwartału mogą być znakomite. Dziś PKN zapowiedział wypłatę 0,09 zł dywidendy na akcję, co nie jest zaskoczeniem. Kurs spółki nieznacznie rośnie przy śladowych obrotach.

Ciągle traci wycena KGHM, ostatni najsłabszego rodzimego blue chipa. Kurs miedzi na londyńskiej giełdzie jest coraz słabszy, bo wartość tego metalu jest silnie powiązana ze stanem gospodarki światowej, a ten – zdaniem powiększającej się rzeszy ekonomistów – ucierpi wskutek konfliktu na Bliskim Wschodzie. Spory popłoch wśród inwestorów wywołała też ostatnia rekomendacja CA IB, w której cenę docelową konglomeratu obniżono aż o 30 proc. do 10,5 zł.

Przemek Barankiewicz, p.barankiewicz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Na warszawskiej giełdzie handel nadal zamiera