Na zachodnich giełdach czas na zwyżkę

PAP
opublikowano: 26-06-2018, 10:07
aktualizacja: 26-06-2018, 10:08

Giełdy w zachodniej Europie rosną po poniedziałkowych najmocniejszych spadkach od 4 miesięcy. Inwestorzy obserwują sytuację, a tu nadal widoczna jest eskalacja napięć w światowym handlu - wskazują maklerzy.

Rynki nie zapominają, że prezydent USA Donald Trump zagroził w piątek nałożeniem na importowane z Unii Europejskiej samochody 20-procentowych ceł.

Administracja prezydenta USA przygotowuje też nowe ograniczenia na chińskie inwestycje w USA. Wkrótce mają zostać ujawnione plany nowych zasad dotyczących chińskich inwestycji w firmy technologiczne.

Doradca handlowy Białego Domu Peter Navarro starał się łagodzić obawy inwestorów w poniedziałek mówiąc, że "USA nie nakłada ograniczeń inwestycyjnych na świat" i że ograniczenia inwestycji zagranicznych nie będą tak duże, jak przewidują rynki.

"Na rynkach utrzymuje się znaczny stopień sceptycyzmu, ponieważ inwestorzy nie są pewni, czy jest to przypadek dyplomatycznego niejednoznacznego lub niejasnego języka czy zaprzeczenie" - mówi Stephen Innes, ekonomista Oanda Corp. "Obfitość mieszanych i nie mniej mylących sygnałów powoduje masową konsternację wśród inwestorów co do wszystkich klas aktywów" - dodaje.

Z kolei Nick Twidale, dyrektor operacyjny Rakuten Securities Australia, wskazuje, że taka ciągła niepewność na rynkach wywołuje na giełdach szybkie ruchy w dół.

"Ta nieprzerwana niepewność na rynkach tworzy drogę do mocniejszych i szybszych ruchów w dół" - mówi Twidale.

"Ogólny sentyment wśród inwestorów to rezygnacja. Przeważają opinie, że sytuacja na rynkach może się jeszcze pogorszyć - może być znacznie gorzej dla globalnego wzrostu w nadchodzących miesiącach" - dodaje.

W poniedziałek giełdy w USA zaliczyły mocne spadki, gdyż inwestorzy przestraszyli się kolejnego zaostrzenia sytuacji w handlu międzynarodowym. Zanotowano najsilniejszy jednodniowy spadek głównych amerykańskich indeksów od miesięcy. Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 1,3 proc., S&P 500 stracił 1,4 proc., a Nasdaq Comp. zniżkował o 2,1 proc.

We wtorek kontrakty na indeksy w USA rosną po 0,17-0,25 proc.

Na giełdach w Europie zyskują akcje spółki ASML Holding NV +1,7 proc., a HSBC Holdings - rosną o 0,6 proc.

Na rynku walutowym euro traci 0,1 proc. do 1,1692 USD, a brytyjski funt - po spadku o 0,1 proc. - jest wyceniany po 1,3268 USD.

Rentowność 10-letnich UST rośnie o 1 pkt bazowy - do 2,89 proc., niemieckich 10-latek zwyżkuje o 2 pkt. bazowe do 0,34 proc., a brytyjskich - w górę o 2 pkt. bazowe do 1,294 proc.

Ropa Brent na ICE zwyżkuje o 0,2 proc. do 74,91 USD/b, a WTI na NYMEX drożeje o 0,5 proc. do 68,45 USD/b.

Miedź na LME w Londynie tanieje o 0,3 proc. do 6.733,00 USD za tonę, najniżej od niemal 12 tygodni.

Inwestorzy zwracają uwagę na grecki rynek po tym, gdy agencja ratingowa S&P podwyższyła rating kredytowy Grecji do B+ wskazując, że bufory płynności i dodatkowe przedłużenie terminów zapadalności długu przed wyjściem Grecji z programu ESM znacznie zmniejszają ryzyko związane z obsługą długu publicznego.

O 15.00 inwestorzy poznają wskaźnik S&PCoreLogic dotyczący amerykańskiego rynku nieruchomości w IV, o 16.00 zostanie podany wskaźnik Richmond Fed za VI oraz indeks zaufania konsumentów w USA w VI, opracowany przez Conference Board.

O 19.15 Bostic z Fed występuje w Birmingham (Alabama), a o 19.45 Kaplan z Fed występuje z Houston.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Na zachodnich giełdach czas na zwyżkę