Na Zachodzie powrót obaw o wojnę handlową

PAP
06-04-2018, 10:11
aktualizacja: 06-04-2018, 10:12

Giełdy w zachodniej Europie znów na minusach. Na rynki powracają obawy o wojnę handlową USA-Chiny, a już wydawało się, że będzie spokojnie do weekendu - wskazują maklerzy.

Zobacz więcej

fot. Bloomberg

Prezydent USA Donald Trump poinformował w czwartek, że rozważa wprowadzenie dodatkowych ceł na chińskie produkty o wartości 100 mld USD. W ubiegłym tygodniu prezydent Trump wprowadził karne cła na chińskie produkty o wartości 50 mld dolarów USA.

Amerykański prezydent uzasadnił konieczność potrojenia odwetowych ceł z 50 mld dolarów USA USD do 150 mld USD wartości nałożonych na chińskie produkty eksportowane z ChRL do Stanów Zjednoczonych "nieuczciwą retorsją Chin w reakcji na wprowadzenie w ubiegłym tygodniu przez władze amerykańskie odwetowych ceł na produkty chińskiego eksportu do USA wartości 50 mld USD".

Sytuację po czwartkowej deklaracji Trumpa próbował uspokoić Robert Lighthizer, przedstawiciel USA ds. handlu, wskazując, że żadna z taryf nie zostanie wprowadzona natychmiast.

"Żadne taryfy celne nie wejdą w życie, dopóki nie zostanie zakończony odpowiedni proces" - powiedział.

Chiny już tymczasem oświadczyły, że będą się przeciwstawiać protekcjonizmowi USA "do końca i za wszelką cenę" i chociaż nie chcą wojny handlowej to są gotowe do walki.

"Strona chińska będzie podążała do końca i za wszelką cenę, i zdecydowanie zaatakuje stosując nowe kompleksowe środki zaradcze, aby stanowczo bronić interesów narodu i mieszkańców Chin" - napisało na swojej stronie internetowej chińskie Ministerstwo Handlu.

Wcześniej zarówno Stany Zjednoczone, jak i Chiny zapewniały, że są gotowe do rozmów w sprawie ceł, a to obniżyło temperaturę na rynkach i uspokoiło inwestorów - giełdy zyskały w czwartek zarówno w Europie - po ponad 2 proc., jak i USA - i tak mogło być aż do weekendu.

"To już staje się dziecinadą" - mówi po czwartkowych zapowiedziach Donalda Trumpa jeszcze wyższych ceł na Chiny Nader Naeimi, szef rynków w AMP Capital Investors Ltd. w Sydney.

"W pewnym momencie inwestorzy powiedzą +enough is enouugh+. Za dużo jest teraz takiej niestabilności politycznej" - dodaje.

"Rzeczywistość jest taka, że podstawowe tło dla rynków nie zmieniło się" - ocenia z kolei Kerry Craig, strateg rynków globalnych w JPMorgan Asset Management w Melbourne.

"Taki harmider na rynkach jest destrukcyjny, kiedy nic innego się nie dzieje. Solidne wyniki kwartalne w USA w II kwartale mogą pomóc inwestorom w skupieniu się na fundamentach i prognozach dla firm" - dodaje.

Stephen Innes, szef handlu dla regionu Azji i Pacyfiku w Oanda Corp., wskazuje z kolei, że kiedy budzi się każdego dnia, aby przygotować codzienny raport dla rynków, wszystko jest "odwrócone w całkiem innym kierunku".

"Wstaję codziennie rano, aby przygotować notę dla rynków i widzę, że wszystko jest odwrócone w całkiem innym kierunku" - mówi Innes.

"Ciągle mam nadzieję, że w końcu do wojny handlowej nie dojdzie. Myślę, że wszystko to bardziej przypomina blefowanie. To typowy Trump. Czytałem jedną z jego książek, gdzie napisał, że zawsze działa nieprzewidywalnie przed negocjacjami, aby uzyskać mocniejszą kartę przetargową" - wskazuje Kenny We, strateg Everbright Sun Hung Kai Co.

Inwestorzy poznali już w piątek dane makro z Niemiec - znów poniżej oczekiwań. W lutym produkcja przemysłowa spadła o 1,6 proc. mdm, podczas gdy w poprzednim miesiącu wzrosła o 0,1 proc. Analitycy spodziewali się, że produkcja mdm wzrośnie o 0,2 proc.

Rdr produkcja przemysłowa wzrosła o 2,6 proc., bez uwzględniania dni roboczych, podczas gdy poprzednio wzrosła o 6,3 proc. Tu analitycy oczekiwali wzrostu o 4,4 proc.

Dzień wcześniej Niemcy podali, że zamówienia w przemyśle wzrosły w lutym o 0,3 proc. mdm, a analitycy spodziewali się, że wzrosną o 1,5 proc. W ujęciu rdr zamówienia wzrosły o 3,5 proc., a analitycy spodziewali się rdr wzrostu o 6,5 proc.

W piątek jednak najważniejsze będą dane makro z 14.30, gdy Amerykanie podadzą wskaźniki z rynku pracy w USA w marcu. Może to być sygnał dla rynków, w jakim tempie amerykańska Rezerwa Federalna będzie podwyższać stopy procentowe.

O 19.30 Jerome Powell z Fed wystąpi podczas wizyty w Chicago, m.in. w mHUB.

O 22.00 prezes Fed z San Francisco John Williams weźmie udział w dyskusji w Santa Rosa (Kalifornia).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Na Zachodzie powrót obaw o wojnę handlową