Na zamknięciu sesji indeksy GPW nie zanotowały zmian

(Artur Szymański)
10-10-2005, 17:23

Pierwsza sesja nowego tygodnia przyniosła mikroskopijne zmiany indeksów warszawskiej GPW. Inwestorzy nie kwapili się do handlu akcjami, czego efektem jest spory spadek obrotów.

Pierwsza sesja nowego tygodnia przyniosła mikroskopijne zmiany indeksów warszawskiej GPW. Inwestorzy nie kwapili się do handlu akcjami, czego efektem jest spory spadek obrotów.

Początek sesji nie zapowiadał słabej końcówki. Pierwszych kilkadziesiąt minut notowań przyniosło zaskakująco duże odbicie – WIG20 skoczył o 1,5 proc. Wzrost nie miał jednak umocowania w obrotach, toteż odwrócenie pozytywnej tendencji było tylko kwestią czasu.

Stało się to już na początku drugiej godziny notowań. W południe WIG20 zjechał do wartości piątkowego zamknięcia, ale udało się wybronić przed spadkiem. Na krótko. Kiepski styl popołudniowego odbicia nie napawał optymizmem i rzeczywiście – w końcówce WIG20 zjechał na 0,06-proc. minus. WIG zakończył dzień jeszcze mniejszą zmianą zyskując jedyne 0,02 proc.

Podaż nie była co prawda agresywna, lecz niepokoi bierna postawa byków, które nie były w stanie utrzymać rynku na plusie. Obroty walorami spółek z WIG20 podsumowano na około 400 mln zł, co oznacza spadek aktywności inwestorów o prawie połowę w stosunku do ostatniej sesji poprzedniego tygodnia.

Nie bez znaczenia był brak handlu na rynku obligacji w USA w związku z Dniem Kolumba. Niemniej jednak poniedziałkowy marazm na GPW nie wróży najlepiej posiadaczom akcji. Można przypuszczać, że poniedziałkowa sesja jest tylko przystankiem w realizacji zysków, z czym mieliśmy do czynienia w drugiej połowie minionego tygodnia.

Najwięcej szkody wyrządziły rynkowi akcje Telekomunikacji Polskiej. Z początku kurs minimalnie zyskiwał, lecz sytuacja pogarszała się z każdą chwilą. W końcówce podaż przycisnęła mocniej i ostatecznie kurs telekomu stracił aż 2,9 proc. i to przy najwyższych na rynku obrotach 82 mln zł. Przeciwwagą starała się być Netia, której walory podrożały o 3,9 proc., lecz przy obrotach niespełna 16 mln zł.

Z grona gigantów najlepsze wrażenie sprawiał KGHM drożejąc o 2,2 proc. w ślad za kolejną zwyżką ceny miedzi. Słaby dzień miały natomiast banki. Z pięciu reprezentantów branży w WIG20 tylko akcje PKO BP zyskały na wartości po tym jak Credit Suisse First Boston podwyższył rekomendację do „lepiej niż rynek” z „neutralnie”. Cenę docelową w 12-miesięcznej perspektywie wyznaczono na 35 zł. W poniedziałek inwestorzy płacili 30,8 zł.

W gronie mniejszych spółek mocno spadł kurs Amiki, bo w piątek spółka poinformowała o spodziewanym pogorszeniu wyników w drugiej połowie roku oraz w całym 2005 r. W sierpniu sprzedaż na rynku AGD spadła o ponad 7 proc. Naturalną więc reakcją jest pozbywanie się przez inwestorów walorów spółki z Wronek, czego efektem jest 12-proc. spadek notowań.

Karuzela spekulacji walorami PCGuard kręci się coraz szybciej. W pewnym momencie akcje zyskiwały aż 500 proc. Na zamknięciu za walor płacono 90 zł. Tymczasem PDA wyceniono na 30 zł, po „jedynie” 101-proc. zwyżce. Obroty prawami do akcji sięgnęły 12,4 mln zł, podczas gdy handel akcjami osiągnął wartość raptem 0,54 mln zł. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Na zamknięciu sesji indeksy GPW nie zanotowały zmian