Nad FSO zawisła groźba zwolnień

Paweł Janas
opublikowano: 07-06-2010, 00:00

Produkcja spada, zamówień

Zarząd negocjuje ze związkami obniżkę kosztów funkcjonowania zakładu

Produkcja spada, zamówień

jak na lekarstwo. Zarząd

chce ciąć wynagrodzenia.

Nie wyklucza redukcji

zatrudnienia.

Warszawska Fabryka Samochodów Osobowych (FSO) przeżywa trudne chwile. Do końca maja fabrykę opuściło około 15, 4 tys. samochodów, o ponad 51 proc. mniej niż przed rokiem. Spółka ma poważne problemy ze zdobyciem nowych zamówień na Chevroleta Aveo oraz zestawy montażowe Lanosa. Raz po raz produkcja jest przerywana. Tym razem postój potrwa do połowy czerwca. Zmusiło to zarząd firmy do radykalnych działań.

— Prowadzimy ze związkami zawodowymi negocjacje w sprawie obniżenia kosztów funkcjonowania zakładu. Częścią rozmów są kwestie związane z restrukturyzacją zatrudnienia — przyznaje Janusz Woźniak, prezes FSO.

Na pytanie, czy zarząd planuje zwolnienia, szef odpowiada enigmatycznie, że sprawa nie została jeszcze przesądzona.

Samoredukcja

Sprawa możliwego ograniczenia zatrudnienia wywołuje dużo emocji. Załoga nie wie jednak, co naprawdę planuje zarząd. Marek Dyżakowski, szef Związku Zawodowego Inżynierów i Techników FSO, twierdzi, że zarząd chce zwolnić 100 osób z 1850-osobowej załogi, natomiast Franciszek Piotrowski, szef zakładowej Solidarności, twierdzi, że to nieprawda, i że nic nie słyszał, by planowane były jakieś zwolnienia grupowe.

— W tym roku już zostało zwolnionych 95 osób. O planach kolejnej redukcji nic nie wiem. Na pewno natomiast część osób niepewnych o przyszłość zakładu i swój los sama chce odejść — podkreśla Franciszek Piotrowski.

Według niego, w ubiegłym, kryzysowym roku z zakładu zwolniono około 750 osób.

Krojenie płac

W jednym natomiast związkowcy się zgadzają. Zarząd negocjuje z nimi obniżkę płac o 15 proc.

— W 2009 r. zmniejszono je o około 20 proc. Kolejna obniżka pogorszyłaby warunki pracy dramatycznie. Tym bardziej że zarząd chce nam odebrać także na przykład przyznawaną raz na pięć lat nagrodę jubileuszową, odprawę emerytalno-rentową czy odprawę związaną z utratą pracy z winy pracodawcy — wylicza szef Solidarności.

Prezes FSO nie komentuje prowadzonych negocjacji ze związkami zawodowymi.

— Za dwa tygodnie wszystko będzie wiadomo. Wtedy gotowe będą uchwały na walne zgromadzenie spółki, które odbędzie się 30 czerwca — mówi Janusz Woźniak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu