Jest Konstytucja biznesu

Rzad przyjął pakiet regulacji, które zwiększą ochronę i prawa przedsiębiorców w relacjach z państwem i urzędnikami

Równo po roku od zapowiedzi wicepremiera Mateusza Morawieckiego nastąpił finał żmudnych prac na kilkoma projektami ustaw składającymi się na tzw. Konstytucję biznesu (najważniejsze regulacje w ramce). Ministerstwo Rozwoju (MR) nie miało łatwego zadania. Wiele proprzedsiębiorczych rozwiązań napotkało na opór ze strony urzędniczego lobby. Generalnie resortowi udało się ostatecznie obronić zdecydowaną większość swoich propozycji, lecz kilka istotnych rozwiązań wypadło z projektów lub zostało ograniczonych. Jądrem Konstytucji biznesu jest Prawo przedsiębiorców, które zastąpi obecną ustawę o swobodzie działalności gospodarczej.

WIECZNY OPÓR:
Zobacz więcej

WIECZNY OPÓR:

Kierowane przez Mateusza Morawieckiego Ministerstwo Rozwoju musiało zmagać się z oporem urzędniczym przy tworzeniu proprzedsiębiorczej „konstytucji”, podobnie jak jego odpowiednicy z poprzednich kilku rządów. MACIEJ GOCŁOŃ

Jej głównym zadaniem jest skonkretyzowanie zasad ochronnych dla firm, których będą musieli przestrzegać urzędnicy. Najważniejszą jest zasada „dozwolone jest to, co nie jest prawem zabronione”. To powrót do kardynalnej zasady z tzw. ustawy Wilczka, która kładła podwaliny pod budowę gospodarki rynkowej w Polsce po upadku PRL. Bardzo ważna dla rozpoczynających działalność gospodarczą będzie tzw. ulga na start, czyli brak obowiązku płacenia składek na ZUS przez pierwsze pół roku i korzystanie z obniżonych składek przez kolejne 2 lata.

Propozycja ta ma zachęcać do zakładania mikrofirm oraz zwiększać ich przeżywalność w początkowym, najtrudniejszym okresie funkcjonowania na rynku. W projekcie ostały się regulacje dotyczące kontroli przedsiębiorców przez rozmaite organy i inspekcje (obecnie jest ich kilkadziesiąt). Jednak Konstytucja biznesu raczej nie ograniczy intensywności i uciążliwości kontroli w firmach.

Dlaczego? Utrwalając obecne zasady kontroli z ustawy o swobodzie gospodarczej (np. ograniczenia czasu i liczby kontroli, informowanieo planowanej kontroli z tygodniowym wyprzedzeniem, zakaz prowadzenia więcej niż jednej kontroli), jednocześnie przepisuje wszystkie wyjątki od tych zasad (których jest ponad 10 od każdego ograniczenia).

Nawet nowe ograniczenie, tj. wszczynanie kontroli dopiero po dokonaniu analizy prawdopodobieństwa naruszania prawa przez firmę, zostało rozwodnione wieloma wyjątkami. Jako przykład znacznego zawężenia pomysłu resortu rozwoju można wskazać propozycję powołania Rzecznika Przedsiębiorców (wszystkich), który miał mieć prawo wstrzymywania kontroli w firmach. Ostatecznie stanęło tylko na Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców z okrojonymi uprawnieniami (np. występowanie do organów o wydanie tzw. objaśnień prawnych). Ministerstwo zupełnie zrezygnowało np. z propozycji, żeby urzędy musiały przyjmować nawet niekompletne dokumenty od firm. Górę wzięły obawy różnych organów, że przerzucenie części obowiązków na urzędników miałoby utrudniać im pracę.

MR wycofało też dział poświęcony negocjacjom firm z urzędnikami i zawieraniem ugód w drodze mediacji. Pierwotnie projekt przewidywał obowiązek urzędników dążenia do polubownego załatwiania spraw (gdy to było uzasadnione okolicznościami danej sprawy). Z projektu wypadła też możliwość tzw. milczącej zgody, czyli wydawanie zezwoleń, jeżeli organ nie rozpatrzy wniosku w określonym terminie.

Większa ochrona firm*

1. Konkretne zapisanie konstytucyjnych praw przedsiębiorców, tj. zasad: wolności działalności gospodarczej, co nie jest prawem zabronione jest dozwolone, pewności prawa, przyjaznej dla firm interpretacji przepisów, rozstrzygania wątpliwości prawnych i faktycznych na korzyść przedsiębiorców, domniemania uczciwości przedsiębiorców, uczciwej konkurencji, poszanowania dobrych obyczajów, odpowiedzialności urzędników za naruszenia prawa, poszanowania słusznych interesów innych przedsiębiorców oraz konsumentów, szybkości działania urzędów

2. Wydawanie przedsiębiorcom przez urzędy interpretacji przepisów prawa (w ciągu 30 dni, opłata 40 zł) oraz tzw. objaśnień prawnych

3. Przestrzeganie przez urzędy tzw. utrwalonej praktyki interpretacyjnej w stosowaniu prawa

4. Tzw. ulga na start (zwolnienie ze składek na ZUS przez pierwsze 6 m-cy działalności gospodarczej oraz obniżone składki przez 2 kolejne lata)

5. Ograniczenia w kontrolowaniu przedsiębiorców (niestety z licznymi wyjątkami)

6. Działalność nieewidencjonowana — brak konieczność rejestracji działalności i płacenia składek na ZUS, jeżeli miesięczne przychody nie przekraczają 50 proc. minimalnego wynagrodzenia

7. Zniesienie obowiązku posługiwania się nr REGON (na rzecz nr NIP)

8. Likwidacja pozwoleń i licencji na działalność gospodarczą

9. Załatwianie spraw urzędowych przez telefon lub e-mail

10. Uruchomienie Punktu Informacji dla Przedsiębiorcy

11. Uelastycznienie możliwości zawieszania działalności

12. Utworzenie instytucji Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców

*przykłady regulacji dla przedsiębiorców, zawarte w projekcie tzw. Konstytucji biznesu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Jest Konstytucja biznesu