Elektryczne superauto wjeżdża do Polski

Politycy obiecali Polakom milion e-aut, ale na razie rodacy otrzymają szansę zakupu takiego auta za miliony złotych

Wieżowiec Złota 44 dostał we wtorek mocne doładowanie elektryczne. W budynku odbyła się polska prezentacja rimaca C_Two. To elektryczne auto opracowane w Chorwacji przez inżyniera, wynalazcę i przedsiębiorcę Mate Rimaca, który czasem nazywany jest „Elonem Muskiem Europy”. Auto przywiózł do Warszawy Włodzimierz Gołębiowski, prezes polskiego start-upu Born Electric, który został oficjalnym dystrybutorem chorwackiej marki w naszym regionie. We wtorek odbyła się prezentacja auta w gronie potencjalnych klientów, w środę zaplanowany jest pokaz dla mediów.

Mate Rimac ma dopiero 30 lat, ale C_Two, którego produkcja ma być
ograniczona do 150 egzemplarzy, jest już drugim modelem marki. Pierwsze auto o
nazwie concept one zamówiło ośmiu klientów.
Zobacz więcej

DUMA CHORWACJI:

Mate Rimac ma dopiero 30 lat, ale C_Two, którego produkcja ma być ograniczona do 150 egzemplarzy, jest już drugim modelem marki. Pierwsze auto o nazwie concept one zamówiło ośmiu klientów. Fot. ARC

— Na zamkniętą prezentację rimaca C_Two zaprosiliśmy kameralne grono osób interesujących się pojazdami z najwyższej półki, które nazywane są super- lub hiperautami. To jednocześnie osoby zafascynowane nowymi technologiami i ekologią — mówi Włodzimierz Gołębiowski.

Nie chce ujawnić listy gości ani bardziej szczegółowego klucza, według którego zostali dobrani, ale wiadomo, że musi to być grupa z dużymi zasobami gotówkowymi. Cena aut przygotowanych na polski rynek nie różni się od zagranicznych, więc sprowadzenie do swojego garażu rimaca w podstawowej wersji kosztuje co najmniej 1,7 mln EUR netto.

— Chcemy sprzedać pięć pojazdów w Polsce, Czechach, na Słowacji i w krajach bałtyckich, ponieważ taki będzie docelowo zasięg naszych działań. Liczymy, że pierwszy pojazd przekażemy klientowi na początku 2020 r. — twierdzi Włodzimierz Gołębiowski.

Rimac Automobili to młoda firma, która nie ma nawet dekady. Ostatnio było o niej głośno w czerwcu, kiedy 10-procentowy pakiet udziałów zakupiło Porsche. Wiadomo, że chodziło nie tyle o potencjalne zyski ze sprzedaży superaut chorwackiej firmy, ile o kontakty technologiczne — Rimac Automobili mocno rozwija dział technologiczny opracowujący komponenty i systemy do elektrycznych aut. Rimac C_Two jest pokazem siły i możliwości. Ma pod maską prawie 2000 koni mechanicznych i rozpędza się do 400 km/h. To napęd elektryczny, więc kluczowy jest zasięg, a ten przy spokojnej jeździe teoretycznie pozwoli przejechać kawał Polski, bo 650 km. Włodzimierz Gołębiowski, który postanowił ściągnąć rimaca do Polski, jest byłym kierowcą kartingowym i naukowcem. Jego praca doktorska dotyczyła konstrukcji pojazdów elektrycznych.

— Born Electric jest firmą inżynierską oferującą technologie, takie jak napęd elektryczny i zasilanie bateryjne. Obecnie pracujemy nad modułem autonomii dla lekkich pojazdów elektrycznych. DNA spółki związane jest z motorsportem kartingowym i studenckimi projektami aut zasilanych fotowoltaiką. Naszym pierwszym projektem było stworzenie wyczynowych gokartów elektrycznych, a naszą misją jest fascynowanie społeczeństwa pojazdami elektrycznymi — dodaje prezes łódzkiego start-upu.

W rimacu najbardziej podoba mu się system sterowania mocą poszczególnych kół, który znacznie poprawia możliwości trakcyjne, zapewnia stabilność i niewarygodne osiągi. Rimac osiąga setkę w około dwie sekundy. Można pokusić się o obliczenia, ile trwałaby podróż z Warszawy do Katowic na szczyt klimatyczny COP 24. Na pewno krótko, i to z postojami na ładowanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Elektryczne superauto wjeżdża do Polski