Nadmiar nie musi szkodzić

MK
29-08-2012, 00:00

KOMENTARZ

Nie sposób przegapić rosnącej popularności wszelkiego rodzaju danych multimedialnych. Problem big data się więc nasila. Nie kładzie się to jednak cieniem na podstawowej działalności polskich przedsiębiorstw. Wprawdzie liczba danych „przelewających” się z pamięci masowych stanowi dla nich wyzwanie, ale są one zwykle kompresowalne lub deduplikowalne (np. archiwa e-mail, obrazy faktur, pliki RDBMS). Oczywiście, firmy muszą się też zmierzyć z danymi, które użytkownicy przechowują bądź to na swoich komputerach, bądź na serwerach w centrum danych.

Jeszcze długo najskuteczniejszą metodą na zapanowanie nad dużą liczbą danych będą: standaryzacja, wirtualizacja i deduplikacja wszelakich dziedzin infrastruktury i danych, które da się zestandaryzować, zwirtualizować i zdeduplikować. Pomijając oczywiste zalety takich działań, jak uproszczona administracja i utrzymanie, potrafią przełożyć się też na bardzo konkretne oszczędności przestrzeni dyskowych. A moim zdaniem, osiągnięcie współczynnika deduplikacji 20:1 warte jest zachodu.

Inna sprawą jest sytuacja, kiedy faktycznie przychodzi nam walczyć z koniecznością analizy danych (nawet niekoniecznie niestrukturalnych) z dużych zbiorów. Zaawansowane narzędzia analityczne są dostępne od dawna, a sztuka polega na stworzeniu dobrego modelu, co nie zawsze umiemy zrobić. Np. modele churn pracujące w telekomunikacji są wyjątkowo skomplikowanymi „tworami”, a nadal sukcesem jest skuteczność na poziomie 5 proc. Ścisła współpraca informatyków ze statystykami jest tu bardzo wskazana.

MARCIN SOKOŁOWSKI

dyrektor marketingu w Integrated Solutions

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Nadmiar nie musi szkodzić