Nadrabianie zaległości

Łukasz Bugaj DM BOŚ
opublikowano: 07-05-2013, 00:00

Brak sesji w piątek spowodował, że inwestorzy musieli nadrabiać zaległości wobec innych giełd. A było co nadrabiać, bo ostatni tydzień kończył się nowymi rekordami indeksów S&P500 i DAX.

Lepsze od oczekiwań dane z USA ponownie wlały nadzieję w serca graczy, że obserwowane w innych odczytach spowolnienie będzie jedynie przejściowe i koniec roku, podobnie zresztą jak w trzech minionych latach, będzie dla gospodarki USA bardziej pomyślny. Oczywiście nakłada się na to nadal łagodna polityka prowadzona przez główne banki centralne. Wczorajsze zmiany po tych skokowych z piątku były na większości aktywów niewielkie i wpisywały się w obraz zatrzymania na zdobytych wcześniej poziomach. GPW próbowała do nich dorównać.

Handel na parkiecie przy ul. Książęcej nie był jednak spektakularny i podzielić go można było na trzy fazy. O poranku przy sporych obrotach, generowanych głównie na walorach KGHM oraz PZU, doszło do korekty wyższego otwarcia, która jednak okazała się krótkotrwała i indeks WIG20 szybko powrócił do poziomów z okolic otwarcia (+1 proc.). Później przez wiele godzin trwała stabilizacja, która zakończyła się po godzinie 15. kontynuacjąpozytywnego trendu. Niestety, ostatniej fazie handlu nie towarzyszyły już większe obroty, a sama niewielka aktywność spójna była z faktem, że z powodu święta brakowało dzisiaj zleceń z Londynu. Tym niemniej indeks największych krajowych spółek dzień zamknął wzrostem o 1,4 proc., który wynosząc średnią powyżej czwartkowego maksimum, otworzył możliwość kontynuacji zwyżek do okrągłego poziomu 2400 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Bugaj DM BOŚ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy