Nadszedł najwyższy czas na realizację zysków

Paweł Kubiak
18-04-2006, 00:00

Mimo pesymistycznych nastrojów — ponad połowa uczestników badania Wigometr spodziewała się spadków — ubiegły tydzień zakończył się wyraźnym wzrostem i ustanowieniem historycznych rekordów. WIG20 przebił poziom 3000 pkt, ale to wyłącznie psychologiczna i medialna bariera, która przy ewentualnej korekcie będzie miała znaczenie drugorzędne. Więcej w niej magii niż fundamentów. Wzrost jest trochę na siłę, a martwi to, że falę hossy wywołały zwyżki stosunkowo wąskiej grupy spółek.

Rynek pociągnęły firmy surowcowe, przede wszystkim KGHM. Z jednej strony podstawy są więc mocne, bo miedź stale drożeje i jej zwyżka ma ostatnio korzenie fundamentalne: niski poziom zapasów, obawy o ograniczenie dostaw ze strajkujących kopalni należących do Grupo Mexico. Z drugiej jednak strony, nawet przy lekkim osłabieniu cen metali i ropy może być trudno utrzymać polskie indeksy na tak wysokich poziomach.

Wydaje się, że ostatnie wzrosty to zasługa głównie krajowych funduszy, które ze względu na stały i silny dopływ pieniędzy są niejako zmuszone do zakupów akcji. Warto zwrócić uwagę, że na rynkach ościennych koniunktura jest słabsza, co sugerowałoby, że kapitał zagraniczny wskazuje znacznie mniejszą aktywność. Jeśli więc nie napłynie on w najbliższym czasie na GPW, to ostatnie rekordy mogą rodzimych zarządzających drogo kosztować.

Uważam, że w rozpoczynającym się tygodniu część inwestorów wykorzysta okazję do realizacji krótkoterminowych zysków. Koniunktura powinna się więc ochłodzić. Warto wtedy pilnie obserwować notowania blue chipów, zwłaszcza PGNiG i KGHM, a spadek kursu wykorzystywać do spekulacyjnych zakupów.

Do spółek godnych uwagi zaliczam Ciech i Puławy. Obie zapowiedziały ostatnio nawiązanie bliższej współpracy, obiecująco wyglądają ich fundamenty, na dodatek ich notowania ciekawie prezentują się z punktu widzenia analizy technicznej. W gronie mniejszych spółek po silnych wzrostach odpoczywają kursy dystrybutorów żywności: Jago i North Coast. Korektę warto wykorzystać do akumulowania papierów.

Zdecydowanie unikałbym mocno rozgrzanych akcji — takich jak Skotan czy Lubawa. O dalsze wzrosty będzie trudno, a jeśli już, to kurs równie szybko, jak rośnie, może zawrócić w dół. Dla mniej aktywnych graczy oznaczałoby to poważne odchudzenie portfela. Nieciekawie na tle rynku zachowują się od dłuższego czasu telekomy. I nie widać większych szans na rychłe odwrócenie tej tendencji.

Paweł Kubiak, makler DM BZ WBK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Kubiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Surowce / Nadszedł najwyższy czas na realizację zysków