Nadzieja na wyniki nie pomogła EADS

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 16-05-2006, 00:00

Analitycy szacują, że EADS, europejski potentat sektora zbrojeniowego i lotniczego, mógł w pierwszym kwartale zwiększyć zyski o 29 proc. Firma, do której należy Airbus, największy obok Boeinga producent samolotów, poda wyniki dzisiaj. Specjaliści spodziewają się 426 mln EUR czystego zarobku wobec 328 mln EUR rok wcześniej. Z kolei przychody ze sprzedaży wzrosły prawdopodobnie z 7 mld do 9 mld EUR. Największa w tym zasługa wpływów ze sprzedaży samolotów (+19 proc.). Szanse na realizację tak optymistycznego scenariusza są duże — w ciągu dziewięciu ostatnich kwartałów EADS aż 8-krotnie przebijał szacunki analityków.

Airbus chce w tym roku dostarczyć rekordową liczbę 430 maszyn. Jego przewaga nad Boeingiem ma się brać z niższego zużycia paliwa. Po otrzymaniu zakładanej liczby zamówień firma z Tuluzy zamierza zainwestować 10 mld USD w budowę nowego 300-miejscowego samolotu. Giełdowi inwestorzy albo nie podzielają nadziei analityków, albo poddali się złemu klimatowi, jaki w poniedziałek dominował na największych parkietach. Cena akcji spółki na giełdach w Paryżu i Frankfurcie zniżkowała nawet ponad 3 proc. Jednak w ciągu ostatnich 12 miesięcy kurs zwiększył się o 40 proc. W tym samym czasie wycena Boeinga wzrosła o 44 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu