Nadzieje na odbicie topnieją z winy USA

ASZ
21-11-2007, 18:20

Środowa sesja na GPW wpisała się w  scenariusz stopniowego pogarszania nastrojów wśród inwestorów, zwłaszcza akcjonariuszy spółek małej i średniej kapitalizacji. O ile WIG20 grupujący największe przedsiębiorstwa zdołał wybronić się przed pogłębieniem dołków, o  tyle mWIG40 i sWIG80 nie miały tyle szczęścia.

Inwestorzy spółek wchodzących w skład portfeli obu indeksów pozbywają się walorów z coraz mniejszymi oporami. Stąd w środę obydwa wskaźniki obniżyły loty w granicach 3,2-3,3 proc. Przyspieszeniu tempa spadku towarzyszą niestety rosnące obroty. W przypadku mWIG40 aktywność sprzedających wzrosła o 48 proc. wobec poprzedniej, także spadkowej, sesji. Indeks zjechał do poziomu 3745,47 pkt. Ostatnio w tym rejonie przebywał pod koniec pierwszej dekady stycznia.

Nieco lepiej radzi sobie WIG20, przez co należy rozumieć wolniejsze tempo spadku. Barometr koniunktury blue chipów zniżkował o 0,88 proc. do 3525,75 pkt. W trakcie sesji nie doszło do testu minimów 3475 pkt z ubiegłego czwartku, choć okoliczności sprzyjało niedźwiedziom. Indeksy czołowych rynków Eurolandu traciły nawet po 2 proc. Na ich tle zachowanie WIG20 można ocenić jako całkiem niezłe. Na horyzoncie zbiera się jednak kolejny front burzowy.

Amerykański Urząd Informacji Energetycznej podał, że zapasy ropy spadły o 1,1 mln baryłek, podczas gdy analitycy oczekiwali wzrostu o 800 tys. baryłek. Może się to przełożyć na przekroczenie przez kurs surowca magicznej bariery 100 USD. Ściągnie to na spółki uzależnione od zakupów ropy kolejną porcję kłopotów.

Jakby tego było mało, Dow Jones stoi nad przepaścią. Niewiele dzieli go przed pogłębieniem ostatnich dołków. Gdyby tak się stało, da to techniczny impuls reszcie giełd światowych do kontynuacji spadków. Przedsmak rozwinięcia skrzydeł bessy dała wtorkowa sesja na giełdach azjatyckich, gdzie japoński Nikkei poszedł w dół o prawie 2,5 proc., zaś Hang Seng stracił na wartości ponad 4 proc.

Przed inwestorami z GPW nie lada wyzwanie. Wygląda na to, że raczej prędzej niż później przyjdzie im bronić WIG20 przed pogłębieniem dołków z czwartku i przedwczorajszej sesji. Po ich ewentualnym pogłębieniu kolejną barierą będzie piątkowe minimum 3452 pkt. Jeszcze 10 pkt niżej znajduje się dołek z końca pierwszej dekady września. Lepiej nie sprawdzać czy wytrzyma.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ASZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Nadzieje na odbicie topnieją z winy USA