KGHM szuka wiceprezesa

opublikowano: 13-06-2017, 14:15
aktualizacja: 13-06-2017, 18:26

Wbrew oczekiwaniom rada nadzorcza KGHM nie powołała wczoraj wiceprezesa ds. produkcji. Zabrakło wniosku szefa miedziowego koncernu.

Wtorkowe posiedzenie rady nadzorczej KGHM budziło zainteresowanie, bo było to pierwsze spotkanie nadzoru po tym, jak „Gazeta Polska” opisała kontrowersyjną imprezę zorganizowaną przez hutę w Głogowie, zakład z grupy KGHM. Na zdjęciach z tego wydarzenia widać m.in. makietę samolotu z napisem „tu polewaj”. Nawiązanie do tragedii w Smoleńsku gazeta nazwała skandalicznym.

Sprawą imprezy zajął się wczoraj komitet audytu, funkcjonujący w ramach rady nadzorczej KGHM. Jak twierdzą nasi rozmówcy, miał spokojny przebieg. O wnioski z posiedzenia poprosiliśmy Dominika Hunka, przewodniczącego rady KGHM.

 „Komitet audytu wysłuchał raportu zarządu w sprawie działań podjętych w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzeń mających miejsce podczas imprezy Comber Hutniczy HM Głogów. Na skutek dyskusji, zarząd zobowiązał się do przedłożenia dodatkowych informacji niezwłocznie po zamknięciu wewnętrznego postępowania wyjaśniającego” — napisał Dominik Hunek. Zaraz po komitecie audytu rozpoczęło się posiedzenie rady.

W programie było m.in. powołanie następcy Piotra Walczaka, byłego wiceprezesa KGHM, odpowiedzialnego za produkcję. Zrezygnował z końcem maja, więc w zarządzie jest wakat. Jeszcze w poniedziałek mówiło się o dwóch kandydatach na to stanowisko, a decyzja była niepewna. We wtorek okazało się, że rada nie powołała nikogo. Dominik Hunek tłumaczy to zapisami statutu.

„Zgodnie ze statutem rada nadzorcza powołuje wiceprezesa na wniosek prezesa. Prezes nie złożył takiego wniosku, przyjmując tymczasową odpowiedzialność za pion wiceprezesa ds. produkcji. Należy się spodziewać powołania wiceprezesa ds. produkcji do końca czerwca 2017 r.” — czytamy w piśmie Dominika Hunka.

 

Według naszych rozmówców, z przebiegu posiedzenia rady można wnioskować, że afera ze zdjęciami nie osłabiła na razie pozycji Radosława Domagalskiego-Łabędzkiego, prezesa KGHM. Rozpoczął pracę w grupie w listopadzie, zastępując Krzysztofa Skórę, działacza PiS. Nowy prezes dymisjonował ostatnio działaczy PiS, zatrudnionych w spółkach z grupy KGHM. Nie jest popularny w lokalnych kręgach. Kolejna próba sił 21 czerwca — wtedy odbędzie się walne zgromadzenie, które ma wprowadzić zmiany w nadzorze. Będzie to dla ministra energii pierwsza okazja, by wprowadzić do nadzoru swoich przedstawicieli. Do końca zeszłego roku KGHM był pod nadzorem resortu skarbu.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy