Nadzór wyciągnął bat na ubezpieczycieli

TUZ i Compensa dostały karę za zaniżanie składek w polisach komunikacyjnych. To ostrzeżenie i początek większej akcji.

Na wtorkowym posiedzeniu Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) sypnęła karami dla ubezpieczycieli. Pierwszy raz dotyczą one zaniżania stawek w OC i AC komunikacyjnym. Nadzór uderzył na razie w dwie firmy — TUZ, który dostał 260 tys. zł za lata 2011-15, oraz Compensę, jako następcę prawnego Benefii, która musi zapłacić 600 tys. zł, za podobny okres.

Ostra sankcja:
Zobacz więcej

Ostra sankcja:

Komisja Nadzoru Finansowego, kierowana przez Marka Chrzanowskiego, sięgnęła po rzadko stosowaną sankcję. Ostatni raz ukarała ubezpieczycieli za zaniżanie składek w 2011 r. Szymon Łaszewski

Sygnał ostrzegawczy

Żaden z ukaranych podmiotów nie chce komentować sprawy, tłumacząc, że nie dotarło do nich jeszcze oficjalne stanowisko KNF. Ci, których bat jeszcze nie dosięgnął, też odmawiają wypowiedzi. Na rynku jednak zawrzało.

— To ciekawy przypadek, kiedy KNF nakłada na ubezpieczycieli kary trochę po fakcie, ponieważ stawki w komunikacji już zaczęły rosnąć. Ponadto dostało je tylko dwóch ubezpieczycieli, a kwoty są raczej symboliczne. Wydaje się zatem, że to ostrzeżenie dla rynku, że komisja przygląda się podobnym praktykom i będzie działać stanowczo, a za chwilę może się posypać więcej kar — mówi Łukasz Zoń, prezes Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych. Zdaniem Łukasza Wawrzeńczyka, prezesa Profika Broker, kary są dostosowane do wielkości ubezpieczycieli.

— Miarkowano je tak, aby były zauważalne, lecz nie dotkliwe. Co więcej — dotyczą one działań ubezpieczycieli z lat 2011-15, co należy odczytać jako element dialogu z rynkiem i jasny sygnał ostrzegawczy dla ubezpieczycieli — mówi prezes Profika Broker. Jego zdaniem, w zakresie stawek w komunikacji nie ucywilizował się jeszcze cały rynek.

— Moim zdaniem, przez podjęte działania nadzorca sygnalizuje,że powoli kończy się jego cierpliwość wobec ignorowania wytycznych w sprawie wprowadzenia indywidualnej oceny ryzyka w pakietach leasingowych i dilerskich. Bo o ile w przypadku ubezpieczeń indywidualnych i flotowych mniej lub bardziej rygorystycznie stosowane są indywidualne procedury oceny ryzyka ubezpieczeniowego, to w przypadku pakietów leasingowych i dilerskich indywidualna ocena ryzyka praktycznie nie istnieje. Właśnie taki stan rzeczy może skutkować kolejnymi karami za dumping cenowy, tym razem dla ubezpieczycieli posiadających największy udział w segmencie pakietów leasingowych i dilerskich — twierdzi Łukasz Wawrzeńczyk.

Zwraca uwagę, że jednym ukaranych ubezpieczycieli jest nieistniejąca już Benefia, która prawdopodobnie dostała karę właśnie za pakiety dilerskie, a warto pamiętać, że od początku działalności związana była z Fiatem i pierwotnie funkcjonowała pod nazwą Fiat Ubezpieczenia.

Koniec perswazji

Brokerzy podkreślają, że po zmianach kadrowych nadzór działa konsekwentnie — za pomocą kija, a nie marchewki. — Wcześniej ograniczał się do wydawania wytycznych i tzw. miękkiej perswazji na ubezpieczycieli, ale właśnie pokazuje, że ma efektywne instrumenty nadzoru i nie zawaha się ich użyć — mówi Łukasz Wawrzeńczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Nadzór wyciągnął bat na ubezpieczycieli