Nafciarze narzekają na długi okres wykupu zapasów

Paweł Janas
opublikowano: 28-06-2010, 00:00

Orlen i Lotos nie są zachwycone założeniami nowej ustawy. Bardziej kręci nosem koncern z Płocka.

Orlen i Lotos nie są zachwycone założeniami nowej ustawy. Bardziej kręci nosem koncern z Płocka.

W ostatnią środę Ministerstwo Gospodarki skierowało do konsultacji społecznych założenia do nowej ustawy o zapasach ropy naftowej i paliw ciekłych. Ma kluczowe znaczenie dla krajowych koncernów naftowych. Ich uwagę przykuwa głównie kwestia wykupu zapasów. PKN Orlen i Grupa Lotos liczyły, że państwo zrobi to za jednym zamachem, co pozwoliłoby zmniejszyć wielomiliardowe obciążenia bilansów. Tymczasem resort gospodarki rekomendował — co zresztą nie było zaskoczeniem — rozłożenie wykupu na wiele lat.

Odległa perspektywa

Najbardziej rozczarowany wydaje się być Orlen. Przedstawiciele spółki twierdzą co prawda, że propozycje resortu idą w dobrym kierunku, jednak przewidywany w nich 10-letni okres przejmowania zapasów uznają za zdecydowanie za długi.

— Utrzymanie tak długiego okresu oznaczałoby, że pozytywne skutki finansowe zmian nie byłyby wystarczająco odczuwalne w wynikach spółek paliwowych. Co więcej, jednym z głównych celów zmian systemu utrzymywania i finansowania zapasów ropy i paliw jest poprawa bezpieczeństwa energetycznego Polski. Rozłożenie na aż 10 lat procesu przejmowania zapasów przez państwo oznacza, że ten cel nie zostanie osiągnięty w krótkiej perspektywie — twierdzi Beata Karpińska z PKN Orlen.

Dodaje, że spółka analizuje szczegóły rozwiązania zaproponowanego przez ministerstwo.

Szybciej niż w Niemczech

Grupa Lotos ma mieszane uczucia. Z jednej strony, przedstawiciele koncernu znajdują w propozycjach resortu sporo dobrych rozwiązań.

— Ustawa ma wiele zalet. Zaproponowane rozwiązania zwolnią nas z obowiązku utrzymywania zapasów jako naszej własności i przeniesie ten obowiązek na państwo. Wpłynie to na lepsze postrzeganie spółki przez analityków i wzrost jej wartości. Ustawa stwarza też lepsze warunki do przeznaczenia uzyskanych z upłynnienia zapasów pieniędzy na zmniejszenie zadłużenia Grupy Lotos. Będzie też szansa na uzyskanie kredytów na wysoko rentowne inwestycje — mówi Bogdan Janicki, dyrektor biura studiów strategicznych Grupy Lotos.

Z drugiej strony, spółka żałuje, że proces wykupu zapasów będzie trwał tak długo. W Lotosie starają się jednak pocieszać.

— Na przykład w Niemczech podobne zmiany dostosowawcze trwały 16 lat, czyli i tak u nas zostanie zrobione to prędzej. Dla nas 10 lat oznacza możliwość rozgrywania około 500 mln zł rocznie [tyle pieniędzy zostanie uwolnionych w spółce — red], a to rodzi dodatkowe możliwości nie do pogardzenia. Dlatego w pełni popieramy przewidywane zmiany do ustawy — dodaje Bogdan Janicki.

Firmy i instytucje mają czas do 9 lipca na zgłaszanie swoich uwag do założeń ustawy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy