Nafciarze skarżą się do premiera

PJ
opublikowano: 14-09-2011, 00:00

Niezależni właściciele stacji paliw nie wytrzymali. Widmo bankructwa skłoniło ich do dramatycznego apelu.

Niezależni właściciele stacji paliw nie wytrzymali. Widmo bankructwa skłoniło ich do dramatycznego apelu.

"Zwracamy się z prośbą o wsparcie w naszych dążeniach zmierzających do przywrócenia zasad uczciwej konkurencji i zwrócenie uwagi na nieprawidłowości w polskich koncernach paliwowych" — apeluje do premiera oraz ministrów gospodarki i skarbu Polska Izba Paliw Płynnych (PIPP).

Ten apel to przejaw desperacji. Niezależni właściciele stacji paliw (55 proc. rynku — dane PIPP), reprezentowani przez PIPP od kilku tygodni przekonują, że PKN Orlen i Grupa Lotos dyktują przedsiębiorcom w hurcie wysokie ceny zakupu paliw, a jednocześnie utrzymują "nierealnie niską" cenę detaliczną na swoich stacjach. W tej sytuacji niezależni nie są w stanie konkurować z koncernami. A ich sytuacja stała się nie do pozazdroszczenia.

Problemy mają nawet najwięksi. Wśród nich sieć Huzar, w której barwach działają 72 stacje, a podpisanych ma kolejnych ponad 20 umów.

— Ceny zakupu benzyny Eu-95 w hurcie są wyższe niż na stacjach własnych Orlenu. Członkowie naszej sieci mogą w związku z tym zrobić tylko dwie rzeczy. Po pierwsze — podnieść ceny powyżej obowiązujących na stacjach Orlenu i narazić się na utratę części klientów. Po drugie — dokładać do biznesu. W obu przypadkach ponosimy straty, co spowoduje zatrzymanie wszelkich inwestycji — mówi Ireneusz Jabłonowski, prezes spółki Polpetro, organizatora sieci Huzar.

To nieodosobniony przypadek.

— Rentowność stacji spada. Utrzymujemy jednak ceny na podobnym poziomie do stacji Lotosu i Orlenu. Nie możemy sobie pozwolić na utratę klientów — twierdzi Ryszard Brzeski, współwłaściciel spółki Oktan zarządzającej 13 stacjami paliw.

Na duże utrudnienia w prowadzeniu biznesu skarży się firma WW Energy, w której barwach działa 28 stacji paliw.

— Często jesteśmy zmuszeni sprzedawać paliwo w cenie jego zakupu albo nawet poniżej kosztów zakupu. Wpłynie to negatywnie na wyniki trzeciego kwartału, a może nawet całego roku — twierdzi Wojciech Wiśniewski, główny akcjonariusz WW Energy.

24 sierpnia Orlen i Lotos na swoich stacjach obniżyły ceny na Eu-95 i diesla poniżej 5 zł za litr. Ceny w hurcie pozostały wysokie. W tym tygodniu koncerny podniosły co prawda ceny w detalu o 10 gr na litrze, ale PIPP twierdzi, że w górę poszły też ceny hurtowe, a marża na Eu-95 wynosi zaledwie 1 gr, a na ON 4 gr. Zdaniem PIPP, trudno mówić o zarabianiu, gdy marże nie pokrywają stałych opłat prowadzenia stacji szacowanych na 23 gr na litrze paliwa.

Jak na apel PIPP zareagowały koncerny?

— Nie komentujemy korespondencji skierowanej do rządu — ucina Beata Karpińska, kierownik biura prasowego PKN Orlen.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy