Nafta Polska nie wyklucza giełdy

Anna Bytniewska
25-05-2004, 00:00

Nafta Polska być może podejmie drugą próbę wprowadzenia Puław na GPW. Spółka o giełdzie wcale nie marzy.

Nie jest tajemnicą, że Nafta Polska (NP) ma poważne problemy z utworzeniem azotowego koncernu, w którego strukturze miały znaleźć się zakłady azotowe Puławy, Kędzierzyn i Tarnów. Główną przyczyną perturbacji jest zadłużenie dwóch ostatnich spółek, które determinuje wybór drogi utworzenia nawozowego potentata. Nie ma decyzji, nie ma też koncernu. Co więc się stanie z Puławami — liderem na rynku nawozów azotowych i melaminy?

— Bierzemy pod uwagę docelowo umieszczenie na giełdzie części akcji Puław. Na razie jednak żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły — mówi Krzysztof Żyndul, prezes Nafty Polskiej.

Nie byłaby to pierwsza próba upublicznienia spółki. Pierwsza, w 2001 r., m.in. z powodów dekoniunktury giełdowej zakończyła się fiaskiem. Być może dlatego chemiczna spółka wcale nie pali się do upublicznienia, chociaż teraz miałaby szansę przykuć uwagę inwestorów. Zysk netto Azotów za 10 miesięcy tego roku wyniósł 115 mln zł.

— Duży zysk to wysoka wartość akcji. Ale co się stanie, gdy rynek jej nie zaakceptuje? My szukamy inwestorów, którzy pasowaliby do naszej struktury produkcji oraz inwestora z dostępem do złóż gazu — naszego podstawowego surowca, co pozwoliłoby obniżyć jej koszty — mówi Zygmunt Kwiatkowski, prezes Puław.

Na razie jednak efektów tych poszukiwań brak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nafta Polska nie wyklucza giełdy