Nafta Polska planuje odsiecz

Anna Bytniewka
21-12-2004, 00:00

Spółka skarbu państwa jest zainteresowana odkupieniem od PGNiG długów chemii. Skąd weźmie na to pieniądze?

Problem długów sektora wielkiej syntezy chemicznej (WSCh) wobec Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) doczekał się koncepcji, która może ułatwić jego rozwiązanie. Nafta Polska (NP), odpowiedzialna za restrukturyzację branży, jest zainteresowana odkupieniem tych wierzytelności.

Ostatnia nadzieja

Wstępnie chodzi o niebagatelną kwotę 550 mln zł, z czego 480 mln zł to wierzytelności wymagalne.

— Wykup usprawniłby prace nad restrukturyzacją chemicznych spółek. Nafta Polska kontrolowałaby spektrum spraw, które mają wpływ na ten proces, oraz prywatyzację branży — podkreśla Krzysztof Żyndul, prezes Nafty Polskiej (NP).

Przed kilkoma dniami NP otrzymała od PGNiG pismo, w którym gazowy potentat poinformował, że chce zbyć długi chemicznych klientów. PGNiG i NP w toku negocjacji mają ustalić szczegóły ewentualnej transakcji. Skąd NP weźmie pieniądze, aby zaspokoić jednego z największych wierzycieli chemii?

— Nie powinno być z tym problemu. Źródłem będą zasoby własne spółki — mówi Krzysztof Żyndul.

Twardy orzech

Do niedawna NP rozważała możliwość skonwertowania wierzytelności PGNiG na akcje spółek, ale zrezygnowała, bo gazowy potentat nie był zainteresowany. Zależało mu na szybkiej ścieżce ich zbycia — tym bardziej że sam wybiera się w połowie 2005 r. na giełdę. To wymaga uporządkowania finansowych zaszłości, a czasu jest niewiele. Poza tym taka operacja mogłaby być potraktowana przez Komisję Europejską jako pomoc publiczna i wymagać jej zgody. Także pomysł ze sprzedażą chemicznych spółek inwestorom łącznie z gazowymi długami okazał się trudny do realizacji. Dowiodły tego wstępne konsultacje z Anwilem, który chce kupić Kędzierzyn i Tarnów. Spółka zależna Orlenu sugerowała, że przynajmniej część problemu długów powinna wziąć na siebie Nafta.

— Jesteśmy nadal zainteresowani zakupem tych firm. O powodzeniu transakcji zadecyduje ostatecznie jej opłacalność — podkreśla Benedykt Michewicz, prezes Anwilu.

Tylko sam Kędzierzyn jest winien PGNiG nieco ponad 200 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nafta Polska planuje odsiecz