Naftohaz: Gazprom świadomie ogranicza tranzyt gazu do UE

PAP
opublikowano: 04-01-2009, 19:11

Rosyjski Gazprom świadomie nie wywiązuje się z zobowiązań wobec europejskich odbiorców gazu, ograniczając dostawy w  kierunku państw Unii Europejskiej -oświadczyła w niedzielę ukraińska spółka gazowa Nafohaz.

"Naftohaz był uprzedzony o zmniejszeniu tranzytu rosyjskiego gazu o 52 mln m sześc. na dobę na jednym z czterech głównych kierunków tranzytowych z 72 do 20 mln m. sześc. gazu na dobę" - czytamy w przekazanym PAP oświadczeniu Naftohazu. Chodzi o wiodący przez Ukrainę do państw UE korytarz tranzytowy Sojuz.

"W takich warunkach wymieniony kierunek został faktycznie wyprowadzony z systemu dostaw gazu do UE" - zaznaczono w oświadczeniu.

"Sytuacja ta potwierdza, że Gazprom nie jest w stanie wypełnić swych zobowiązań wobec państw UE" - podkreślono.

Ukraińska spółka oceniła, że działania Gazpromu podważają bezpieczeństwo energetyczne Ukrainy i Europy, co może doprowadzić do negatywnych następstw dla całego europejskiego systemu przesyłania błękitnego paliwa.

"Naftohaz wymaga od Gazpromu zaprzestania technicznych manipulacji z objętościami i kierunkami przesyłania gazu" - napisali Ukraińcy.

Wcześniej rzecznik Gazpromu Siegiej Kuprijanow podał, że minionej doby Gazprom wtłoczył do rurociągów na granicy rosyjsko- ukraińskiej 295 mln m. sześc. gazu, do odbiorców europejskich dotarło natomiast tylko 270 mln m. sześc.

"Ukradli nam 25 mln (m sześc.) plus 25 mln m. sześc. gazu, których nie otrzymuje od Naftohazu RosUkrEnergo (spółka pośrednicząca w ukraińsko-rosyjskim handlu gazem). Ogółem minionej doby europejscy konsumenci z winy Ukrainy nie dostali 50 mln m sześc. paliwa" - powiedział Kuprijanow.

Tymczasem, w ocenie Mychajło Honczara, ukraińskiego eksperta ds. energetycznych, mówienie o tym, że Kijów kradnie przeznaczony dla UE rosyjski gaz nie jest zgodne z prawdą.

"Rosjanie świadomie tłoczą do rurociągów tranzytowych mniej gazu. To nie jest tak, że na ukraińskim odcinku gazociągów ktoś siedzi i zagarnia część paliwa dla siebie. Tu działa automatyka: ile gazu wejdzie do systemu, tyle z niego wyjdzie" - powiedział Honczar w rozmowie z PAP.

"Rozpowszechniane przez Gazprom informacje mają potwierdzić jedną teorię: Ukraina kradnie gaz. My tu nawet z kolegami żartujemy: jest kłamsto, prawda i prawda Gazpromu" - stwierdził Honczar.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane