Naftowa Solidarność postraszyła strajkiem

PJ
25-02-2009, 00:00

Zarządy bez

Zarządy bez

uzasadnienia zamrażają

wynagrodzenia i zwalniają

— tak twierdzą związkowcy.

Nie widzieli chyba

kwartalnych wyników...

Kryzys coraz mocniej uderza w jedną z najsilniejszych do niedawna branż polskiej gospodarki — sektor paliwowy. Branżowa Solidarność twierdzi, że zarządy spółek, powołując się na ogólnoświatowy kryzys, podejmują "nieudolne działania oszczędnościowe polegające na zamrażaniu czy też obniżaniu wynagrodzeń oraz zwalnianiu pracowników" Ich zdaniem, nie znajduje to odzwierciedlenia w rzeczywistej kondycji ekonomicznej spó- łek naftowych (Orlen i Lotos w IV kw. zanotowały straty). W obawie o utratę miejsc pracy związek wystosował do zarządów firm dramatyczny apel.

"Broniąc miejsc pracy nie cofniemy się przed podjęciem najbardziej radykalnych działań do strajku włącznie" — czytamy w oświadczeniu Rady Sekcji Krajowej Przemysłu Naftowego NSZZ Solidarność.

Sytuacja jest napięta m.in. w PKN Orlen, największej krajowej spółce paliwowej.

— Wczorajsze spotkanie w sprawie podwyżek nie przyniosło rezultatu. Władze stoją na stanowisku, że wzrostu wynagrodzenia nie będzie. Coraz większym niepokojem napawają nas medialne doniesienia o planowanych zwolnieniach w Orlenie. Jest to tym bardziej niepokojące, że na spotkaniach z nami nie przekazuje się żadnych informacji o ewentualnych planach cięć — mówi Walenty Cywiński z orlenowskiej "S".

Wcześniej Jacek Krawiec, szef Orlenu, mówił o konieczności optymalizacji zatrudnienia. Nie ukrywał, że w spółce są przerosty kadrowe. Wczoraj Dawid Piekarz, rzecznik Orlenu, poinformował, ze spółka nie będzie komentowała oświadczenia Solidarności. Inni przekonują, że niepokój związkowców jest przesadzony.

— Niedawno podpisaliśmy ze wszystkimi związkami, w tym także z Solidarnością, porozumienie. W zmian za zamrożenie płac do czasu opublikowania półrocznych wyników finansowych gwarantuje ono pracownikom zatrudnienie — mówi Marcin Zachowicz, rzecznik Grupy Lotos.

Z kolei Wojciech Włodarczyk, prezes Operatora Logistycznego Paliw Płynnych (OLPP), zapewnia, że nie planuje żadnych zwolnień w najbliższych miesiącach.

— Prowadzimy negocjacje ze związkami w sprawie wynagrodzeń. Zarząd uważa, że zamiast podwyżek bezpieczniej wypłacić jednorazowe dodatkowe uposażenie —mówi Wojciech Włodarczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Naftowa Solidarność postraszyła strajkiem