Nagroda architektów przez lata zdominowana przez stolicę

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 16-10-2007, 00:00

Znane budynki, słynne nazwiska i kawałek polskiej historii. Honorowa Nagroda Stowarzyszenia Architektów Polskich ma 41 lat.

Wielkie indywidualności mają dziś godnych zastępców

Znane budynki, słynne nazwiska i kawałek polskiej historii. Honorowa Nagroda Stowarzyszenia Architektów Polskich ma 41 lat.

Nagroda SARP, odporna na zmienne koleje politycznego losu, jest wydarzeniem w środowisku i ważnym fragmentem historii, głównie Warszawy. Bowiem właśnie w stolicy tworzyła i pracowała zdecydowana większość nagrodzonych. W czasach, gdy ją ustanowiono, ranga architektury była wyższa. Dyskutowano o niej, obecna była też w sztuce i kulturze. Dziś na nowo poszukuje swojej tożsamości.

Indywidualności

Smyk, Ściana Wschodnia, Dworzec Śródmieście. To architektura, która na stałe wrosła w krajobraz stolicy i kraju.

„Warszawa to wyzwanie dla architektów. Charakterystyczna dla naszej stolicy niekonsekwencja architektoniczna i niezamierzony eklektyzm jednych razi, a innych urzeka” — napisała w przedmowie do albumu „Architektoniczne punkty odniesienia. Honorowa Nagroda SARP” prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Nic dodać, nic ująć. Przestrzeń stolicy, dziś powszechnie krytykowana, ma wiele wybitnych realizacji, obok których przechodzimy, nie zdając sobie sprawy z ich wyjątkowości.

Jednak w przeszłości nie obyło się bez kontrowersji. Niektóre realizacje uważane były za zbyt śmiałe i nowatorskie, inne od razu przyjmowano entuzjastycznie.

Przykłady? Zrealizowany w 1951 r. pierwszy w stolicy Dom Towarowy Smyk był przykładem czystego funkcjonalizmu.

Jego architektura nawiązywała m.in. do wczesnych projektów słynnego Miesa van der Rohe.

Architekt Zbigniew Ignatowicz, uhonorowany nagrodą w 1969 r., tak tłumaczył ideę swojego projektu: „Liczyliśmy na efekt nocny, wyobrażaliśmy sobie dom jako świecącą, ogromną latarnię, na której widoczne są półki z towarami”. Nowoczesny budynek stał się jednak przedmiotem krytyki przedstawicieli realizmu socjalistycznego. Architekt Pałacu Kultury i Nauki Lew Rudniew nazywał go pogardliwie szklanym pudełkiem.

Inny projekt Zbigniewa Ignatowicza, Dworzec Śródmieście, zdobył jednak uznanie. Chwalono go m.in. za śmiałe zestawienie materiałów i kolorystykę wnętrz.

Wizjonerzy…

Zrealizowana po wojnie Ściana Wschodnia to najważniejszy projekt innego laureata Honorowej Nagrody SARP Zbigniewa Karpińskiego. Wybudowane w latach 1962-70 trzy 24- -kondygnacyjne wieżowce pokryte aluminium, osiem 11- -kondygnacyjnych budynków, cztery domy towarowe, kino Relax, biurowiec, rotunda PKO, bar Zodiak i Pasaż Wiecha uważane są dziś za wybitne dzieło europejskiego modernizmu i wielofunkcyjne, spełniające swoje zadania centrum.

W okresie swej świetności Ściana Wschodnia robiła ogromne wrażenie i była lubiana przez warszawiaków.

Dowodem na to była m.in. ankieta „Polityki” zorganizowana na początku lat siedemdziesiątych. Redakcja zwróciła się do tysiąca pięciuset architektów i inżynierów z pytaniem, jakie dzieła architektury lub rozwiązania urbanistyczne powstałe w powojennej Polsce oceniają najwyżej. W kolejności otrzymanych głosów Ściana Wschodnia Marszałkowskiej uzyskała drugie miejsce po trasie WZ.

Dziś Ściana Wschodnia znajduje się na liście ponad 120 budynków i zespołów architektonicznych w rejonie Warszawy sporządzonej przez SARP, uważanych za zabytki architektury współczesnej, które powinny podlegać szczególnej ochronie.

Zdaniem wielu, na tej liście powinny znajdować się też inne perełki PRL — m.in. katowicki Spodek i hala sportowa Oliwia w Gdańsku, projekty laureata nagrody SARP z 1988 r. Macieja Krasińskiego.

Futurystyczny Spodek, o nowatorskiej jak na tamte czasy konstrukcji, nazywany „smutnym symbolem Katowic” i krytykowany za pseudomodernizm, dziś uważany jest za ikonę miasta.

…i ich następcy

Wielkie indywidualności z przeszłości mają dziś swoich godnych następców. Dowodem są nazwiska laureatów z lat 1993-2006, które świadczą o tym, że ze współczesną polską architekturą nie jest tak źle, jak się powszechnie wydaje.

Jednak również i dziś nie brakuje projektów wzbudzających gorące dyskusje.

Emocje budzi zwłaszcza twórczość Marka Budzyńskiego, laureata nagrody SARP z roku 1993.

Obok jego największych realizacji, Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego i gmachu Sądów przy placu Krasińskich, trudno przejść obojętnie. Przez jednych uważane za wybitne, u innych budzą kontrowersje.

Czas jest jednak najlepszym sędzią. Dziś Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego jest jedną z 20 ikon polskiej architektury, które w ubiegłym roku wraz z wystawą pod tym samym tytułem reprezentowały polską architekturę na świecie.

Na liście tej znalazła się również obsypana licznymi nagrodami siedziba Agory. Zaprojektowana przez architektów z pracowni Jems, laureatów Honorowej Nagrody SARP z 2002 r., stworzyła w polskiej architekturze zupełnie nową jakość. Przeszklone elewacje, naturalne materiały, drewno cedrowe i zieleń wewnętrznych ogrodów stworzyły przyjazne, pełne ciepła wnętrze.

Podsumowując, obecne realizacje są kontynuacją dawnych dobrych tradycji polskiej architektury. A że czasami budzą kontrowersje? W końcu architektura jest prawdziwą sztuką i dlatego zawsze będzie wywoływać emocje.

Wystawę „Honorowa Nagroda SARP 1966-2006” można oglądać w siedzibie SARP przy ulicy Foksal 2 do 18 października.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu