Najbardziej stracą producenci

Anna Bytniewska
26-04-2004, 00:00

Wyrok TK nie oznacza, że biopaliw nie będzie, bo wymaga ich Unia. Mimo to część firm rezygnuje z tego biznesu.

Na braku jasności co do regulacji prawnych dotyczących biokomponentów w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (TK), kwestionującego ich część, tracą ich producenci. Sytuacja jest szczególnie trudna w przypadku estrów metylowych (biokomponentu do oleju napędowego). Zwłaszcza że instalacje do ich produkcji dopiero powstają.

Fiasko dla małych

Duże firmy, takie jak Orlen, poradzą sobie z finansowaniem ich budowy. Produkcja estrów ruszy więc w październiku w Rafinerii Trzebinia, należącej do koncernu. Całość produkcji objął już jednak kontrakt eksportowy z niemieckim kontrahentem. Mniejsze firmy szukają wsparcia lub rezygnują z biopaliwowych planów. Tak zrobiła firma Mosso z okolic Raszyna.

— Zmieniliśmy profil projektu i obecnie instalacja będzie tłoczyć olej spożywczy. Szum, jaki powstał wokół biopaliw, wyrządził wiele złego. W Niemczech, Czechach i Słowacji rynek się rozwija. Biopaliwa będziemy więc importować, tworząc tam miejsca pracy — mówi Tadeusz Kwaśniewski, właściciel Mosso.

Biznes dla cierpliwych

Nie wszyscy dali za wygraną.

— Wkrótce otrzymamy pozwolenie na budowę instalacji, ale żadna instytucja finansowa nie chce teraz zaangażować kapitału w takie przedsięwzięcie. Będziemy jednak robić swoje. Ulepszamy technologie, dbamy o rozwój zaplecza surowcowego w regionie i szukamy inwestora. Jeśli się nie uda, region straci 1000 miejsc pracy — mówi Piotr Żydaczek, dyrektor firmy Estry Metylowe (woj. zachodniopomorskie).

Nie poddają się także Zakłady Azotowe Kędzierzyn.

— Mamy kłopoty ze zdobyciem finansowania. Potencjalni inwestorzy nie chcą obecnie ryzykować z powodu braku regulacji prawnych, ale także braku surowca do produkcji. Nie rezygnujemy jednak z projektu, bo rynek biopaliw będzie się rozwijać — podkreśla Jerzy Majchrzak, prezes ZA Kędzierzyn.

Będzie nowe prawo

Niezależnie od tego, co postanowił TK i co zrobi minister rolnictwa, obowiązek wprowadzenia do obrotu paliw alternatywnych nakłada na nas Unia Europejska. Polska ma czas do 31 grudnia, aby przygotować ustawę, akty wykonawcze i administracyjne regulujące ten rynek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Najbardziej stracą producenci