Najdłuższy przetarg świata

Magdalena Laskowska
opublikowano: 06-03-2006, 00:00

Nie ma końca przetargu na sieć dla sądów. Pod koniec 2004 r. z wygranej cieszyła się TP, w lutym 2006 r. — Crowley. Teraz zaczynamy od nowa.

W maju 2004 r. Ministerstwo Sprawiedliwości (MS) ogłosiło przetarg na wdrożenie sieci teleinformatycznej, która połączy 1300 lokalizacji: sądy, prokuratury oraz więzienia. Sieć ma usprawnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Mimo że w specyfikacji jest zapis o wdrażaniu systemu od 2004 do 2006 r., prace się nie rozpoczęły. Powód? Brak wykonawcy.

Pod koniec 2004 r. resort wybrał ofertę Telekomunikacji Polskiej (TP), unieważniając trzy inne propozycje: firmy Crowley Data Poland w konsorcjum z Exatelem i ATM, Telekomunikacji Kolejowej i Polkomtela. Dwie ostatnie firmy szybko się z przetargu wycofały. Natomiast Crowley, którego ofertę wykluczono ze względu na niejawne informacje, odwołał się do Sądu Arbitrażowego Urzędu Zamówień Publicznych (UZP), a następnie do sądu okręgowego. W maju 2005 r. sąd okręgowy zwrócił się do Sądu Najwyższego z zapytaniem dotyczącym kwestii zakresu ochrony informacji niejawnych w ofercie.

21 października 2005 r. Sąd Najwyższy uznał, że MS mogło negatywnie ocenić utajnienie informacji, ale nie powinno z tego powodu odrzucić oferty złożonej przez konsorcjum. Dlatego pod koniec stycznia 2006 r., decyzją sądu okręgowego, zamawiający zobowiązany był ponownie rozpatrzyć ofertę Crowleya. Po dokonaniu powtórnej oceny ofert na początku lutego MS wybrało Crowleya. Nie na długo.

TP złożyła odwołanie oraz protest do UZP od decyzji zamawiającego. Zarzutów było kilka.

— Konsorcjum nie spełniło warunków udziału w postępowaniu, postawionych przez zamawiającego w treści specyfikacji przetargowej, oraz popełniło liczne błędy merytoryczne i formalne. Gdyby nie wspomniane błędy, cena jego oferty byłaby z pewnością większa, prawdopodobnie nawet wyższa od oferty TP. Biorąc pod uwagę, iż kompleksowość zastosowanych rozwiązań oraz oferowane warunki w zakresie gwarancji oraz jakości dostarczanych rozwiązań jednoznacznie przemawiają na korzyść TP, wybór oferty konsorcjum, jako oferty najkorzystniejszej, nie ma pokrycia w rzeczywistości i jako taki został przez TP zakwestionowany — przedstawia stanowisko TP Barbara Górska, rzecznik firmy.

Trzecie podejście

Decyzją zespołu arbitrów odwołanie TP uznano, w związku z czym firma, której oferta była droższa o 7 mln zł, już po raz drugi ma kontrakt w kieszeni. Jak długo to potrwa?

— Argumentacja TP była żenująca. Przysługuje nam protest i odwołanie do UZP oraz skarga do sądu okręgowego, z czego zamierzamy skorzystać. Ale w tej sytuacji sprawa może się ciągnąć latami. Liczymy na rozsądne działania zamawiającego — mówi Dariusz Terlecki, dyrektor handlowy Crowley Data Poland.

Jak postąpi resort, jeśli wykonawcy nie dadzą za wygraną?

— Trudno teraz odpowiedzieć na to pytanie. Decyzję podejmiemy w terminie siedmiu dni od doręczenia orzeczenia — mówi Barbara Mąkosa-Stępkowska, dyrektor biura informacji w MS.

Jest wyjście

Ministerstwo ma dwie możliwości. Jeśli sprawa jest pilna, jej przedłużanie nie wynika z winy zamawiającego, a przyszły tok wydarzeń jest nieprzewidywalny, wówczas zamawiający może wystąpić do prezesa UZP z wnioskiem o możliwość podpisania umowy z wykonawcą, który złożył najkorzystniejszą ofertę. Ma także możliwość złożenia skargi na decyzję zespołu arbitrów do sądu okręgowego, który może się zgodzić na podpisanie umowy z najtańszym wykonawcą.

W takiej sytuacji wygrałaby oferta Crowleya.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Laskowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Najdłuższy przetarg świata