Najemcy stoją w kolejce po biura

Gołasa Anna
11-03-2018, 22:00

Temperatura na rynku biurowym w Polsce nie spada, a walka o nową powierzchnię staje się coraz bardziej zacięta.

Zobacz więcej

Fot. Fotolia

W 2017 r. w Warszawie wynajęto 832 tys. mkw. biur, czyli ponad trzy razy więcej, niż ukończyli w tym czasie deweloperzy — wynika z danych firmy Cresa.

— Powoli zaczyna brakować najatrakcyjniejszych lokali w centrum stolicy. Ze względu na zwiększony popyt niektórzy wynajmujący na etapie negocjacji dostosowują ofertę do sytuacji rynkowej — mówi Bartek Włodarski, partner w Cresa Polska.

Wyjątkowe zainteresowanie biurami notują także miasta regionalne, np. we Wrocławiu najemcy po nową powierzchnię ustawiają się w kolejce. Jak podaje Cresa, w 2017 r. nowa podaż na tym rynku była najniższa od sześciu lat. Natomiast zainteresowanie firm cały czas jest ogromne. W 2017 r. wynajęto 174,5 tys. mkw. biur, czyli o 40 proc. więcej niż w 2016 r. Jeszcze lepiej było w Krakowie, gdzie — według danych Colliers International — w minionym roku zakontraktowano ponad 200 tys. mkw. biur. O rozgrzaniu rynku do czerwoności mówią także deweloperzy.

— W najlepszych miejscach nawet kilka firm jednocześnie interesuje się wynajmem tych samych pięter. Duże podmioty, szukające około 10 tys. mkw., aby zabezpieczyć odpowiednią powierzchnię do konsolidacji swoich operacji i dalszego rozwoju, nauczyły się szukać jej z dużo większym wyprzedzeniem — mówi Ewelina Kałużna, dyrektor ds. wynajmu i zarządzania portfelem projektów w spółce biurowej Skanska. Zdaniem Cezarego Jarząbka, prezesa Golub GetHouse, obecne uwarunkowania rynkowe i duży popyt sprawiają, że ryzyko związane z realizacją nowych inwestycji jest stosunkowo niskie.

— Największe zainteresowanie najemców pojawia się w momencie rozpoczęcia budowy, czy też „wyjścia danego budynku z ziemi” — mówi Cezary Jarząbek.

Jarosław Zagórski, dyrektor handlowy i rozwoju Ghelamco Poland, potwierdza, że sytuacja na runku biurowym jest bezprecedensowa.

— Dużą część najemców stanowią instytucje finansowe z Londynu, które opuszczają stolicę Wielkiej Brytanii ze względu na brexit, oraz firmy z sektora IT i nowych technologii — mówi Jarosław Zagórski. — Sytuacja gospodarcza naszego kraju ma się nieźle, co przekłada się na aktywność najemców. W 2018 r. w stolicy zostanie oddane do użytku niewiele nowych budynków, a więc poziom pustostanów będzie wciąż spadał — dodaje Karol Wyka, dyrektor ds. wynajmu HB Reavis. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Gołasa Anna

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Najemcy stoją w kolejce po biura