Najgorsze trzy kwartały na Wall Street od 20 lat

Tadeusz Stasiu
opublikowano: 30-09-2022, 22:27
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Choć zapowiadało się, że piątkowa sesja, kończąca tydzień, wrzesień i trzeci kwartał na amerykańskich parkietach przyniesie odreagowanie, mocno jednak ostatecznie rozczarowała kontynuacją spadków. W rezultacie parkiety w USA odnotowały największy 9-cio miesięczny spadek od 20 lat.

fot. Bloomberg

Początkowo zachętą do odkupienia przecenionych akcji były słowa Lael Breinard, wiceprzewodniczącej Rezerwy Federalnej. Decydentka stwierdziła, że Fed powinien bacznie monitorować wpływ rosnących kosztów finansowania zewnętrznego na stabilność rynku i aktywność gospodarczą. To wlało nieco otuchy w serca inwestorów, że Fed jednak będzie starał się uniknąć nadmiernego zduszenia rozwoju gospodarczego. Jednak Brainard dała jasno do zrozumienia, że wyższe stopy będą musiały obowiązywać przez dłuższy czas.

Jak się szybko okazało, słowa decydentki tylko na chwilę dały impuls stronie popytowej. Stopniowo nastroje siadały i przewagę nad rynkiem zdobywała strona podażowa. Do głosu ponownie zaczęły dochodzić obawy związane z potencjalną recesją gospodarczą, a także eskalacją napięcia na Ukrainie po formalnej aneksji przez Rosję dwóch kolejnych okręgów wchodzących w skład Ukrainy.

Inwestorzy wyrażają sporą niepewność o przyszłe wyniki spółek. Te za III kwartał zapowiadają się niestety już niezbyt optymistyczne. Najnowsze prognozy analityków zakładają średni wzrost zysku spółek wchodzących w skład indeksy S&P500 wyniesie już tylko 4,5 proc. podczas gdy na początku kwartału projekcja mówiła o wartości rzędu 11,1 proc.

Zaprezentowane w piątek dane makro z amerykańskiej gospodarki nie były zbyt optymistyczne. Co prawda wydatki Amerykanów wzrosły w sierpniu mocniej niż oczekiwano a dochody wzrosły podobnie jak w lipcu, ale w pierwszym przypadku dokonano sporek korekty w dół odczytu sprzed miesiąca.

Co ważne, szacunki przekroczył wskaźnik cen wydatków na konsumpcję osobistą (PECE), który jest bacznie monitorowany przez władze monetarne. Wzrósł w sierpniu o 0,3 proc. po spadku o 0,1 proc. miesiąc wcześniej sugerując ponowny wzrost presji inflacyjnej. Szczególnie, że w górę poszedł też wskaźnik bazowy (PCE core), nie obejmujący poddających się silnym wahaniom cen żywności i energii, było to odpowiednio 0,6 proc. m/m vs 0 proc. w lipcu oraz 4,9 proc. r/r vs 4,7 proc. w lipcu).

Tymczasem nieznacznej poprawie uległy nastroje amerykańskich konsumentów oraz w dół poszły oczekiwania inflacyjne. Wskaźnik Uniwersytetu Michigan wzrósł we wrześniu do 58,6 pkt z 58,2 pkt w sierpniu. Z kolei krótkoterminowe oczekiwania inflacyjne wyhamowały do 4,7 proc. zaś długoterminowe do 2,7 proc.

Wśród akcji których przecena najmocniej ciążyła w piątek indeksom były udziały Apple, Nike i Microsoftu. Szczególnie ostrzeżenie Nike, jednego z największych na świecie producentów sprzętu i odzieży sportowej przestraszyło handlujących akcjami. Amerykański gigant poinformował, że w otoczeniu wysokiej inflacji, spowolnienia gospodarczego i spodziewanego spadku wydatków konsumentów należy oczekiwać pogorszenia wyników. Jej sprzedaż w pierwszym kwartale roku finansowego wzrosła, jednak sprzedaż wzrosła, ale problemy z łańcuchem dostaw i zapasami ograniczyły wyniki finansowe. W rezultacie kurs akcji Nike zniżkował momentami o ponad 13 proc., notując największą dzienną przecenę od 2001 r.

Akcje Carnival spadły aż o 23 proc. do najniższego poziomu od 1993 roku, po tym, jak linia wycieczkowa zgłosiła roczne rezerwacje i kwartalne prognozy , które rozczarowały Wall Street.

Na zamknięciu sesji indeks największych blue chipów Dow Jones IA zniżkował o 1.91 proc. schodząc mocno poniżej progu 29 tys. pkt. Z kolei wskaźnik szerokiego rynku S&P500 stracił 1,51 proc. co oznaczało 50-tą w tym roku zniżkę co co najmniej 1 proc., co jest największą zmiennością spadkową od 2009 r. Technologiczny Nasdaq Composite spadał również od 1,51 proc.

W skali całego września DJ IA stracił 8,8 proc. S&P500 odpowiednio 9,3 zaś Nasdaq 10,5 proc. Był to tym samym najgorszy miesięczny spadek giełd za Atlantykiem od marca 2020 r.

Licząc od początku 2022 r. indeksy są na ogromnych minusach. To odpowiednio 21 proc. w przypadku DJ IA. 24,8 proc. dla S&P500 oraz 32,4 proc. dla Nasdaq.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane