Najlepsze firmy rozwijają liderów i wabią talenty

DCZ
opublikowano: 11-03-2011, 00:00

Coraz więcej młodych menedżerów trafia na wysokie stanowiska bez niezbędnych umiejętności przywódczych.

Coraz więcej młodych menedżerów trafia na wysokie stanowiska bez niezbędnych umiejętności przywódczych.

Firma doradcza Hay Group po raz kolejny przeprowadziła wśród firm na całym świecie badanie przywództwa i przygotowała ranking przedsiębiorstw, które zasługują na miano najlepszych w rozwoju tej cechy menedżerów. W badaniu Best Companies for Leadership 2010 udział wzięło ponad 3600 firm, w tym 134 z Polski. W tym roku zestawienie Hay Group przygotowała wraz z Bloomberg BusinessWeek. com.

— Zaangażowanie pracowników, rozwój firm i sposób, w jaki radzą sobie z kryzysem, ściśle zależą od jakości przywództwa i postaw liderów. Poziom przywództwa ma również wpływ na wzrost firmy w przyszłości — mówi Mik Kuczkiewicz, partner zarządzający Hay Group.

Zachować ciągłość

Z badania wynika, że przedsiębiorstwa najlepsze pod względem przywództwa osiągają lepsze wyniki biznesowe i kształcą więcej efektywnych liderów. Najbardziej cenią u nich myślenie strategiczne, egzekwowanie zobowiązań, etykę, inspirujące przywództwo oraz umiejętności i kompetencje techniczne. A jakość przywództwa przekłada się na wyniki finansowe, rotację i pozyskiwanie z rynku najlepszych pracowników. Przyszli liderzy szukają pracy, która umożliwi im osiągnięcie spełnienia zawodowego i sukcesu w życiu prywatnym.

Dla najlepszych firm rozwój ludzi, w tym ich umiejętności przywódczych, jest priorytetem także w trudnych czasach. Aż ośmiu na dziesięciu ankietowanych w takich przedsiębiorstwach pracowników twierdzi, że ludzie zostają w firmie (odrzucając oferty pracy od konkurencji) przede wszystkim ze względu na możliwości rozwoju.

— Przy czym programy rozwoju w takich firmach są dostosowane do zmian, jakie zachodzą w otoczeniu firmy i do wyzwań, które przed nią stoją — wskazuje Agata Kaczmarska, dyrektor konsultingu Hay Group.

Najlepsze firmy zapewniają też równą płacę kobietom i mężczyznom, umożliwiają pracę z domu, pomagają świeżo upieczonym rodzicom wrócić do pracy. Od innych przedsiębiorstw odróżnia je także wystarczająca liczba wykwalifikowanych kandydatów, którzy mogą zająć wakaty na stanowiskach kierowniczych, oraz aktywne zarządzanie sukcesorami (94 proc. takich firm ma strategię sukcesji).

Jest coś do zrobienia

Niestety, w Polsce firmy nie dbają wystarczająco o rezerwę kadrową.

— Źle zarządzamy sukcesorami lub w ogóle ich nie mamy. Nie myśli się o tym, gdzie firma będzie za kilka lat i jakich liderów będzie wtedy potrzebowała — ocenia Agata Kaczmarska.

Z badania Hay Group wynika również, że wyższe płace, możliwość otrzymania premii czy możliwość szybkiego awansu nie wpływają na pozyskiwanie i rozwój przyszłych liderów przez najlepszych pracodawców.

— Trochę inaczej jest w naszym kraju. Firmy oferują na przykład możliwość udziału w długoterminowym systemie motywacyjnym już na wczesnym etapie zatrudnienia. Także awanse są u nas tak szybkie, że menedżer nie ma szans poznać wcześniej konsekwencji swoich decyzji. W najlepszych firmach menedżerowie awansują średnio co trzy lata. W Polsce wciąż mamy do czynienia z tzw. liderami operacyjnymi, którzy mają zrealizować krótkoterminowe zadania, a nie z przywódcami — dodaje Agata Kaczmarska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DCZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu