Najpierw należy sklasyfikować dane

ZŁO
opublikowano: 05-04-2006, 00:00

Aby rozpocząć magazynowanie firmowych danych, należy określić ich ważność, a więc czas, po jakim mają być odzyskane.

Jakiego rodzaju dane wymagają archiwizacji i backupu? Adam Zieliński z firmy Optix Polska twierdzi, że nie ma jednoznacznych reguł. Do każdego przypadku trzeba podejść indywidualnie. Generalnie jednym z pierwszych etapów planowania systemu backupu i archiwizacji powinna być inwentaryzacja infrastruktury informatycznej i klasyfikacja danych. Dopiero na podstawie tych informacji można stworzyć szczegółową specyfikację wymagań systemu i dokonać wyboru technologii.

Poznać dane

— Wszystkie dane można sklasyfikować ze względu na znaczenie dla bieżącej działalności operacyjnej firmy oraz dla długofalowych celów strategicznych — twierdzi Adam Zieliński.

Dane klasyfikuje się za pomocą dwóch parametrów. RTO, czyli recovery time objective — określa, w jakim czasie należy przywrócić przetwarzanie. Natomiast RPO (recovery point objective) — ile przetwarzania można utracić.

Na przykład, gdy określimy, że pewna grupa danych ma RPO 24 godziny i RTO 8 godzin, oznacza to, że musimy odtworzyć system do stanu sprzed 24 godzin w ciągu 8 godzin — informuje Adam Zieliński.

Różnice

Następnie dla każdej grupy danych dobiera się odpowiednią metodę ich ochrony.

— Backup danych powinien być robiony, gdy ryzyko utraty dokumentu jest wyższe niż koszt wykonania backupu. Ryzyko utraty danych liczymy jako koszt czasowego braku dostępu do danych razy prawdopodobieństwo utraty danych. W uproszczeniu jest to wartość danych razy prawdopodobieństwo utraty danych — twierdzi Marcin Gosiewski, prezes firmy Big Vent.

Zupełnie inaczej wygląda sprawa archiwizacji. W tym przypadku wybór danych do archiwizacji i sposób jej prowadzenia może być narzucony przez prawo, np. przechowywanie korespondencji przez firmy giełdowe. Archiwizacja może być też sterowana przez koszty.

— Tak były tworzone systemy hierarchicznego składowania — prekursorzy obecnych systemów zarządzania cyklem życia informacji. Otóż dane, które nie są używane przez pewien czas, zwykle nie będą już w ogóle używane. Można je więc przenieść z drogiego dysku na tańsze nośniki, pozostawiając w ich miejscu skróty, aby w razie potrzeby zapewnić do nich dostęp — wyjaśnia Marcin Gosiewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ZŁO

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu