Najpierw wybór prezesa LOT

Marta Filipiak
opublikowano: 17-03-2006, 00:00

Tani przewoźnik będzie latał dalej mimo większych niż zapowiadano strat. Ale zmieni prezesa. Najpierw jednak zostanie wybrany szef LOT.

Piotr Kociołek, prezes Centralwings, zrezygnował ze stanowiska. Oficjalnie z przyczyn osobistych. Chce odejść z końcem marca. Decyzję podjął zaraz po wtorkowym walnym zgromadzeniu udziałowców spółki. Walne przyjęło uchwałę o dalszym działaniu przewoźnika. Budzi on jednak coraz większe kontrowersje. Powód? Straty.

— Według biznesplanu strata przewoźnika powinna wynieść 42 mln zł. Sprawozdanie za 2005 r. pokazało 59 mln zł na minusie — mówi Leszek Chorzewski, rzecznik LOT, 100-procentowego właściciela spółki.

Dla porównania: kapitał Centralwings to tylko 5 mln zł. Według założeń przewoźnik powinien wyjść na plus w 2008 r.

Mediolan i straty

Innym z konfliktów mogłaby być walka wewnątrz grupy o pasażerów na trasie do Mediolanu, dokąd lata i LOT, i jego spółka córka.

— Grupa ma współdziałać, a nie wewnętrznie konkurować — podkreśla Leszek Chorzewski.

31 marca zbierze się rada nadzorcza Centralwings, uzupełniona ostatnio o trzech przedstawicieli LOT. Zajmie się ona nowym zarządem i wynikami taniego przewoźnika.

W razie odejścia Piotra Kociołka przed wyborem następcy, kierowanie Centralwings przejmie prokurent Grzegorz Polaniecki, dyrektor operacyjny przewoźnika. Być może jednak dotychczasowy szef poprowadzi spółkę do połowy kwietnia. O takie rozwiązanie stara się LOT. Głównie dlatego, że sam nie ma prezesa.

— Kandydatów na prezesa LOT poznamy dopiero 22 marca. Wybór jednego z nich zajmie być może nawet kilka kolejnych dni, choć będziemy działać na rzecz jak najszybszych decyzji w tej sprawie — mówi Jerzy Adamski, sekretarz rady nadzorczej LOT.

Po kolei

Dopiero potem będzie można decydować o nowym prezesie Centralwings, uwzględniając m.in. opinie nowo wybranego prezesa

— Taka kolejność jest racjonalna i pozwoli zachować spójne zarządzanie grupą LOT — dodaje Jerzy Adamski.

Oferty na stanowiska prezesa i wiceprezesa LOT można składać do 17 marca. W najbliższy poniedziałek specjalna komisja oceni je pod względem formalnym, a dwa dni później rozpoczną się przesłuchania.

To już drugie podejście do wyboru szefa LOT. W pierwszym żadna z dziesięciu ofert nie spełniła oczekiwań rady nadzorczej. Tymczasem w tę niedzielę wygasa delegacja Tomasza Kopoczyńskiego, pełniącego obowiązki prezesa LOT. Za sterami przewoźnika zasiądzie Andrzej Wysocki, jedyny nieodwołany członek zarządu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Filipiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Najpierw wybór prezesa LOT