Najstarszy bank centralny do wzięcia

ML
opublikowano: 10-06-2019, 22:00

W cieniu politycznego chaosu wokół brexitu brytyjski rząd musi przez wakacje wybrać nowego szefa Banku Anglii. Decyzja może wpłynąć na polski eksport.

Wielka Brytania od miesięcy nie schodzi z pierwszych stron najważniejszych gazet na świecie, jednak nie z uwagi na niespotykane sukcesy, ale w związku z politycznym kryzysem wokół brexitu, który nie ustaje od referendum w czerwcu 2016 r. W miniony piątek premier Theresa May zrezygnowała z szefowania Partii Konserwatywnej, co rozpoczęło proces wyboru jej następcy — także na czele rządu. Kiedy jednak Boris Johnson i pozostała dziesiątka posłów walczy o najważniejsze polityczne stanowisko w kraju, uwadze umyka rywalizacja o inny fotel kluczowy dla gospodarki drugiego eksportowego partnera Polski — szefa Banku Anglii.

Polityka brytyjskiego banku centralnego jest ważna z punktu widzenia polskiej gospodarki. Według danych za pierwszy kwartał 2019 r. brytyjski rynek jest nie tylko drugim rynkiem zbytu dla polskich eksporterów, ale też najszybciej rosnącym. Nie ulega wątpliwości, że po części sukces ten zawdzięczamy obniżce wartości funta, która nastąpiła po referendum z 2016 r. Jeśli do władzy nad wartością funta dojdą zwolennicy konserwatywnej polityki pieniężnej, prawdopodobieństwo wzrostu stóp procentowych i innych działań zwiększających wartość pieniądza wzrośnie. To mogłoby oznaczać utrudnienia dla importerów — także dla kupujących dobra z Polski. Liczba niewiadomych ciągle jest jednak zbyt duża. Pierwszą ważną informacją będzie lista zgłoszeń, która zamknęła się w środę o północy. Ustępujący Mark Carney jest postacią kontrowersyjną na Wyspach. Zarówno w trakcie kampanii referendalnej, jak i po niej regularnie ostrzegał polityków i opinię publiczną przed negatywnymi skutkami wyjścia UK z Unii Europejskiej. W rezultacie zwolennicy brexitu oskarżali go o upolitycznianie stanowiska. Liderzy uniosceptycznych frakcji w Partii Konserwatywnej, tacy jak Jacob Rees-Mogg, domagalisię wręcz jego rezygnacji lub dymisji. Jednakże urzędujący sekretarz skarbu Philip Hammond, podzielający poglądy Mark Carneya, utrzymywał go na stanowisku, by „zapewnić ciągłość w polityce monetarnej” po wyjściu z UE, które planowane było na 29 marca.

To jednak nie nastąpiło, co w kontekście wyboru 121. szefa Banku Anglii, najstarszej takiej instytucji na świecie, nastręczy niespodziewanych problemów. Rozmowy rekrutacyjne rząd zamierza przeprowadzić w lipcu, a zatem w okresie, w którym finałowa dwójka kandydatów będzie ubiegała się o głosy członków Partii Konserwatywnej w wyborach na jej szefa i, w konsekwencji, premiera Zjednoczonego Królestwa. W październiku, gdy nowy gubernator Banku Anglii ma zostać wskazany, urzędować będzie już nowy rząd z innym kanclerzem skarbu. Nie jest jednak wykluczone, że do tego czasu ogłoszone zostaną wybory parlamentarne, które mogłyby przynieść zmianę partii rządzącej. Wówczas Partia Pracy musiałaby nominować szefa Banku Anglii na podstawie kryteriów i rekomendacji przygotowanych przez opozycję. Jakby tego było mało, miast zapewnić „ciągłość w polityce monetarnej po brexicie”, nowy gubernator objąłby urząd ledwie trzy miesiące po 31 października, czyli przewidywanejdacie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Kto może jednak zastąpić Marka Carneya? Kandydatów jest bardzo wielu, a fakt, że urzędujący gubernator nie miał brytyjskiego obywatelstwa w momencie obejmowania funkcji, tylko tę listę wydłuża. Na liście nazwisk znajdują się m.in. były szef Banku Indii Raghuram Rajan, który już w 2005 r. ostrzegał przed nadchodzącym kryzysem gospodarczym, Janet Yellen, która ledwie rok temu przestała być szefem amerykańskiej Rezerwy Federalnej, oraz Shriti Vadera, szefowa Banku Santander. To nazwiska, po których spodziewać się można bardziej ekspansywnej polityki monetarnej. Jeśli jednak do władzy dojdą zwolennicy brexitu, większe szansę będą miały ekonomiczne „jastrzębie”, a więc główny ekonomista Banku Anglii Andy Haldane czy Andrew Bailey, pełniący obecnie funkcję szefa Agencji Nadzoru Bankowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ML

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu