Najważniejsza jest polityka flotowa

ŁUKASZ ŻUREK
17-11-2011, 00:00

KOMENTARZ

Korzyści z wprowadzenia zdalnego monitoringu we flocie nie są oczywiste. Żeby je odnotować, firma musi spełnić dwa warunki: przekonać pracowników o słuszności wdrożenia telematyki i przemyśleć szczegółowo, w jaki sposób i do jakich celów uzyskane dane będą wykorzystywane.

Najczęściej spotykanym argumentem firm przeciw instalowaniu systemów telematycznych jest sprzeciw pracowników. Żeby nie czuli się inwigilowani, muszą nie tylko wiedzieć, że w ich pojazdach są zainstalowane urządzenia monitorujące, ale również rozumieć, dlaczego są potrzebne. Ważne jest więc, żeby kierowcy wiedzieli dokładnie, jakiego typu dane firma będzie zbierać, a także w jaki sposób i po co będzie je wykorzystywać. Jeśli dyrekcja chce np. wyeliminować kradzieże paliwa, warto uspokoić kierowców, pokazując im, że inne sposoby korzystania z samochodów w ramach przyjętej polityki flotowej nie będą wychwytywane czy karane. Innymi słowy, monitoring jazdy powinien odbywać się tylko w ramach wyznaczonych i stałych zasad korzystania z firmowych aut, które kierowcy znają i do których słuszności są przekonani. Drugą kardynalną zasadą korzystania z telematyki powinno być dokładne przemyślenie, czemu zbieranie danych ma służyć i jak na ich podstawie będą podejmowane decyzje. Warto pamiętać, że kontrola jazdy dostarcza dużej liczby danych, które bez odpowiedniej obróbki, doboru, kompilacji i interpretacji są bezużyteczne.

Prawdziwy potencjał rozwiązań telematycznych we flotach widać dopiero, kiedy firma wyjdzie poza etap kontrolowania pracowników i zacznie używać monitoringu do ułatwiania im ich zadań i szukania oszczędności. Dzięki przemyślanemu zaplanowaniu harmonogramu spotkań dla przedstawiciela handlowego ominie on korki, wybierze optymalną trasę przejazdu i nie będzie musiał przez pośpiech przekraczać prędkości. Korzyści dla firmy wykraczają poza minimalizację przebiegów, oszczędność paliwa czy zmniejszenie liczby kolizji. Dzięki zaangażowaniu telematyki w planowanie pracy jej przedstawiciele unikną przestojów i np. odbędą codziennie jedno spotkanie więcej z klientami, co pozwoli zwiększyć przychody firmy. Uważam więc, że zdalny monitoring floty ma perspektywy, ale tylko w firmach, które będą w pełni potrafiły wykorzystać możliwości, jakie daje.

ŁUKASZ ŻUREK

dyrektor handlowy ALD Automotive Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁUKASZ ŻUREK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Najważniejsza jest polityka flotowa